Przekład literacki Katolicki

Biblia Tysiąclecia V, 1999

Ewangelia Łukasza

Autor:
Łukasz (ewangelista i autor Dziejów Apostolskich).
Czas:
Ok. 60 r. po Chr.
Miejsce:
Cezarea.
Cel:
Dostarczenie wierzącej osobie historycznych podstaw wiary w Jezusa Chrystusa.
Temat:
Jezus Chrystus, Jego dzieło i poselstwo zdarzeniem historii.


* Opis księgi pochodzi z Przekładu Dosłownego Pisma Świetego Starego i Nowego Przymierza EIB.

Rozdział 1

 Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas,  tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa.  Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu,  abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.  Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta.  Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich.  Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś już posunęli się w latach.  Kiedy według wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem,  jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł w udziale los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia.  A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie ofiary kadzenia.  Wtedy ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia.  Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego.  Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się, Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja, Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan.  Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu cieszyć się będzie z jego narodzin.  Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony zostanie Duchem Świętym.  Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, ich Boga;  on sam pójdzie przed Nim w duchu i z mocą Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych – do rozwagi sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały.  Na to rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Bo sam jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku.  Odpowiedział mu anioł: Ja jestem Gabriel, stojący przed Bogiem. I zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę radosną nowinę.  A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie.  Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku.  Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, zrozumieli więc, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy.  A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu.  Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i kryła się [z tym] przez pięć miesięcy, mówiąc:  Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie, by zdjąć ze mnie hańbę wśród ludzi.  W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret,  do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.  Wszedłszy do Niej, [anioł] rzekł: Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami.  Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.  Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.  Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.  Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida.  Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.  Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?  Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.  A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną.  Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.  Na to rzekła Maryja: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. Wtedy odszedł od Niej anioł.  W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy.  Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.  Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę.  Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.  A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?  Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie.  Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana.  Wtedy rzekła Maryja: Wielbi dusza moja Pana  i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny; a święte jest Jego imię –  i miłosierdzie Jego z pokoleń na pokolenia dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego, rozprasza pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.  Głodnych syci dobrami, a bogaczy odprawia z niczym.  Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje,  jak przyobiecał naszym ojcom Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.  Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna.  Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał jej tak wielkie miłosierdzie, cieszyli się z nią razem.  Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza.  Ale matka jego odpowiedziała: Nie, natomiast ma otrzymać imię Jan.  Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię.  Pytali więc na migi jego ojca, jak by chciał go nazwać.  On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I zdumieli się wszyscy.  A natychmiast otworzyły się jego usta i rozwiązał się jego język, i mówił, błogosławiąc Boga.  Wtedy strach padł na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło.  A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.  Wtedy ojciec jego, Zachariasz, został napełniony Duchem Świętym i zaczął prorokować, mówiąc:  Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, bo nawiedził lud swój i odkupił,  i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida:  jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków,  że nas wybawi od nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;  że miłosierdzie okaże ojcom naszym i wspomni na swoje święte przymierze –  na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi, że nam użyczy tego,  iż z mocy nieprzyjaciół wyrwani, bez lęku służyć Mu będziemy  w pobożności i sprawiedliwości przed Nim po wszystkie dni nasze.  A i ty, dziecię, prorokiem Najwyższego zwać się będziesz, bo pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi;  Jego ludowi dasz poznać zbawienie, co się dokona przez odpuszczenie mu grzechów,  dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią nawiedzi nas Słońce Wschodzące z wysoka,  by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju.  Chłopiec zaś wzrastał i umacniał się na duchu, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.
 

Prawa autorskie i szczegółowe informacje

Biblia Tysiąclecia, wydanie V.
Prawo autorskie © 1999, Pallottinum. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Copyright © 1999 by Pallottinum. All rights reserved.

* Prezentowane treści należą do ich właścicieli i wydawców. Tekst pobrany z udostępnionych zasobów programu MyBible - www.ph4.org