Nowy Testament na współczesny język polski, 1991

Ewangelia Mateusza

Rozdział 11

1. Jezus skończył wydawać polecenia dwunastu uczniom i odszedł stamtąd, aby w ich miasteczkach nauczać i głosić Słowo Boże.  2. Kiedy Jan w więzieniu usłyszał o działalności Chrystusa, posłał do niego uczniów z zapytaniem:  3. - Czy to ty jesteś tym, który miał przyjść, czy mamy czekać na kogoś innego?  4. A odpowiedziawszy Jezus rzekł im: Szedszy, oznajmicie Janowi te rzeczy które słyszycie i widzicie:  5niewidomi odzyskują wzrok, kulawi zaczynają dobrze chodzić, trędowaci wracają do zdrowia, głusi odzyskują słuch, umarli wstają do życia, a ludzie biedni słuchają Dobrej Nowiny.  6Szczęśliwy ten, kto nie straci wiary we mnie.  7. A gdy oni szli, począł Jezus mówić onym tłumom o Janie: Czemuście wyszli na puszczą, przypatrować się trzcinieli zatrząśnionej od wiatru?  8Po co więc poszliście? Zobaczyć człowieka pięknie ubranego? Ludzie pięknie wystrojeni mieszkają w królewskich pałacach.  9No więc, po co poszliście? Zobaczyć proroka? Możecie być pewni - kogoś znaczniejszego niż proroka!  10To ten, o którym mówi Pismo: Wysyłam przed tobą mojego zwiastuna, który przygotuje ci drogę.  11Zapewniam was, że nikt z ludzi nie jest większy od Jana Chrzciciela, ale nawet najmniej ważny w Królestwie Niebios znaczy więcej niż on.  12Od czasów Jana Chrzciciela aż do tej chwili różni ludzie gwałtem chcą się wedrzeć do Królestwa Niebios i zagarnąć je dla siebie.  13bo zapowiedzieli to prorocy i Prawo dawno przez Janem.  14Zechciejcie to zrozumieć - on jest Eliaszem, który miał znowu przyjść.  15Nie puszczajcie mimo uszu tego, co słyszycie.  16Do kogo mam porównać dzisiejszych ludzi? Chyba do dzieci, które bawią się na placu i przygadują sobie:  17Graliśmy wam na piszczałce, nie chcieliście tańczyć, śpiewaliśmy żałobne pieśni, nie chcieliście płakać.  18A kiedy pojawił się Jan, pościł, nie pił wina, mówiono: To fanatyk.  19A gdy przyszedł Syn Człowieczy, który je i pije, to mówią: Żarłok i pijak, zadaje się z ludźmi o złej sławie. Oto cała ich mądrość.  20. Potem zaczął ganić te miasta, w których dokonał największych czynów, za to, że się nie nawróciły:  21Biada tobie Chorazynie, biada tobie Betsaido! Gdyby w Tyrze i Sydonie wydarzyły się te cuda, jakie wydarzyły się u was, mieszkańcy ich od dawna pokutowaliby we włosiennicy i z popiołem na głowie.  22Ale zapewniam was: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dniu sądu, niż wam.  23A ty, Kafarnaum, czy masz być wywyższone aż pod niebo? Nie! Będziesz strącone aż na dno przepaści, bo gdyby w Sodomie działy się takie cuda, jakie wydarzyły się w twoich murach, przetrwałaby do dziś.  24Ale powtarzam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dniu sądu, aniżeli tobie.  25. W on czas odpowiedziawszy Jezus, rzekł: Dziękuję tobie Ojcze, Panie nieba i ziemie! żeś zakrył ty rzeczy od mądrych i rozumnych, a objawiłeś je niemowniątkom.  26Wiem Ojcze, że taka jest twoja wola.  27Ojciec przekazał mi wszystko, bo tylko Ojciec zna Syna i tylko Syn zna Ojca oraz ten, komu Syn zechce go objawić.  28Przychodźcie do mnie wy - ludzie zapracowani i przeciążeni - ja dam wam wytchnienie.  29Bierzcie na siebie tylko takie jarzmo, jakie ja dźwigam, a nauczę was nosić je z pogodą ducha i bez skargi. Wtedy znajdziecie wytchnienie,  30bo to, czym ja was obciążam, udźwigniecie bez trudu. 
 

Prawa autorskie i szczegółowe informacje

© Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa, 1991

* Prezentowane treści należą do ich właścicieli i wydawców. Tekst pobrany z udostępnionych zasobów programu MyBible - www.ph4.org