Nowy Testament na współczesny język polski, 1991

II List do Koryntian

Autor:
Apostoł Paweł (mógł mieć wówczas 48-50 lat).
Czas:
Między 55 a 57 r. po Chr.
Miejsce:
Macedonia.
Cel:
Odnowienie zaufania między apostołem a wspólnotą kościoła w Koryncie.
Temat:
Moc poprzez upokorzenie i słabość.

Rozdział 1

1. Paweł, z woli Boga apostoł Chrystusa Jezusa i wasz brat Tymoteusz, do Kościoła Bożego w Koryncie, a także do wszystkich wierzących w całej Grecji:  2. życzymy wam łaski i pokoju od Boga, naszego Ojca i od Pana, Jezusa Chrystusa.  3. Chwała niech będzie Bogu, Ojcu naszego Pana, Jezusa Chrystusa; on jest Ojcem pełnym współczucia, źródłem wszelkiej pociechy;  4. on nas pociesza w każdym udręczeniu, abyśmy mogli wszystkim udręczonym udzielać tej samej pociechy.  5. Znoszę w nadmiarze cierpienia z powodu Chrystusa, ale także dzięki Chrystusowi doznaję wiele pociechy.  6. Gdy znoszę udręki, to dla waszej pociechy i zbawienia; gdy doznaję pociechy, to i wy macie pociechę, nawet jeżeli znosicie te same cierpienia, co ja.  7. Spodziewam się, a nawet mam pewność, że jak wspólnie znosicie cierpienia, tak samo doznacie pociechy.  8. Chcę bowiem, bracia, żebyście dobrze wiedzieli o udręczeniach, jakie na mnie spadały w Małej Azji; ich ciężar był ponad siły, do tego stopnia, że straciłem nadzieję, czy w ogóle ujdę z życiem.  9. Czułem się nawet tak, jak skazany na śmierć. Wtedy przekonałem się, że nie mogę liczyć na siebie i dlatego bez reszty zaufałem Bogu, który umarłym przywraca życie.  10. On mnie uwolnił od grozy śmierci i ufam, że i w przyszłości mnie uwolni.  11. zwłaszcza, gdy wy wspomożecie mnie modlitwami. Wówczas z wielu serc popłynie dziękczynna modlitwa za mnie i za ten dar łaski, który otrzymałem.  12. Poświadcza mi własne sumienie, że na tym świecie, a szczególnie wobec was, postępowałem z prostotą i szczerością, która jest darem od Boga; kierowała mną łaska Boża, a nie mądrość ludzka, i tym się szczycę.  13. To, co do was piszę jest jasne i zrozumiałe, spodziewam się też, że i wy to zrozumiecie,  14. jak już po części zrozumieliście; gdy nadejdzie dzień naszego Pana, Jezusa. ja będę mógł poszczycić się wami, a wy - mną.  15. W tej nadziei zamierzałem już dawniej przyjść do was, aby dwa razy sprawić wam radość:  16. raz w drodze do Macedonii, a drugi raz, gdy będę stamtąd wracał, żebyście mogli mnie wyprawić w podróż do Judei.  17. Czy ten mój plan był nieprzemyślany? Przecież nie układam planu według własnego widzimisię. Tak znaczy dla mnie tak, a nie - znaczy nie.  18. Bóg mi świadkiem, że w moich słowach do was nie ma żadnej sprzeczności.  19. Tak samo w Jezusie Chrystusie, Synu Boga, którego zwiastowaliśmy wam ja, Sylwan i Tymoteusz, nie ma żadnej sprzeczności, jest tylko "Tak",  20. bo w nim Bóg potwierdził wszystkie swoje obietnice. Dzięki niemu oddajemy Bogu chwałę, mówiąc "Amen", to znaczy: Tak jest naprawdę.  21. Bóg umacnia naszą i waszą więź z Chrystusem. On nadał nam godność chrześcijan  22. i odcisnął na nas swoje znamię, dając nam do serca zaczątki swego Ducha.  23. Wzywam Boga na świadka i przysięgam na własne życie, że nie wracałem do Koryntu, bo chciałem was oszczędzić.  24. Nie próbuję narzucić wam tego, w co macie wierzyć, bo sami macie mocne oparcie w wierze, chcę tylko przyczynić się do waszej radości. 
 

Prawa autorskie i szczegółowe informacje

© Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa, 1991

* Prezentowane treści należą do ich właścicieli i wydawców. Tekst pobrany z udostępnionych zasobów programu MyBible - www.ph4.org