Aktywne oczekiwanie na przyjście Pana, Mt 25:31-46

Krzysztof Radzimski

Nieświadomość zaniechania nie zwalnia chrześcijanina z odpowiedzialności za rozwój Bożego Królestwa przez okazywanie miłosierdzia potrzebującym‌, a grzech zaniechania jest tak samo zły jak grzech popełniony.

3 marca 2024


Wprowadzenie

Są takie słowa, które w szeroko pojętym Kościele chrześcijańskim wypowiada się coraz rzadziej. Nowa „religia” tolerancji, dobro-ludzizmu, inkluzywności, otwartości i różnorodności brzydzi się nimi, jako reliktem słusznie minionej epoki. Te brzydkie słowa na literę P, u niektórych wywołują oburzenie, inni natomiast próbują zmienić ich znaczenie. Nadać im nową, sympatyczniejszą twarz.

Na początku tego roku, podczas wywiadu we włoskim programie Che Tempo Che Fa papież Franciszek odpowiadał na wiele pytań. Jedno z nich dotyczyło jego podejścia do piekła i wiecznego potępienia. To te dwa słowa. W odpowiedzi hierarcha miał powiedzieć: To co powiem to nie dogmat wiary, to moje osobiste przekonanie, które mi się podoba: Lubię myśleć, że piekło jest puste1).

O. Adam Szustak, chyba najbardziej rozpoznawalny zakonnik katolicki w Polsce, w wywiadzie z Karolem Paciorkiem przyznał: Zakładam, że wszyscy będą zbawieni. Nie mówię, że to wiem, ale ja mam nadzieje, że uda się Panu Bogu do każdego dotrzeć2). Wow, chyba powinniśmy trzymać kciuki, żeby Panu Bogu się udało.

W jednym ze swoich licznych filmów mówił: nie, kochani, piekła jeszcze nie ma! jeżeli kiedyś będzie, to będzie to po końcu świata, po sądzie ostatecznym3). No tak, ale wcześniej usłyszeliśmy, że Bóg wszystkich zbawi. Zatem sąd ostateczny to nic strasznego. Każdy dostanie bilet do nieba, a piekło pozostanie puste.

Czy też masz wrażenie, że uniwersalistyczni teolodzy usypiają czujność swoich wiernych? Zastanawiam się, w czyim interesie oni działają. Ciekawe.

W wydanej przez polski zakon redemptorystów średniowiecznej książce Przygotowanie do śmierci autorstwa św. Alfonsa Maria de Liguori, pominięto lub właściwiej byłoby powiedzieć, ocenzurowano rozmyślanie XXVI (o karach piekielnych), ponieważ z punktu widzenia dzisiejszej teologii byłyby one zupełnie anachroniczne choć ujęcie piekła jako kary nie jest błędne [sic!], to przede wszystkim jest ono dobrowolnym wyborem człowieka, który nie chce wieczności z Bogiem.4). Super, zatem wystarczy powiedzieć Bogu, że chcesz żyć w wieczności z Nim i sprawa załatwiona. Taką wersję chrześcijaństwa mogliby przyjąć wszyscy nawet ateiści trzymają w ręku bilecik do nieba. Cudownie, ale to nadal fikcja.

Jest to zresztą element szerszego zjawiska, gdzie cenzuruje się historię, aby bardziej pasowała do współczesnej wizji świata. Przywodzi to na pamięć niedawny serial tylko w cudzysłowie dokumentalny na platformie Netflix, gdzie stwierdzono, że Kleopatra była czarna5). Tak ukazana historia jest nie tylko niepełna, ale zwyczajnie fałszywa. Powiedzmy to wprost: ludzie chcą uczyć się kłamstw, żeby przypadkiem komuś nie zrobiło się przykro. Wiem, brzmi to żałośnie, ale taki jest obecny klimat polityczno-społeczno-religijny.

Bo niestety również na Słowo Boże, niektóre autorytety kościelne i teolodzy próbują nałożyć kaganiec, wierząc, że Ewangelię trzeba przedstawić nowemu pokoleniu ich własnym językiem. Piękna idea, ale to nadal czysta iluzja. Wierzę a nawet jestem pewien, że „Słowo Boże jest żywe i skuteczne” (Hbr 4:12), przemawia do kolejnych pokoleń od dwóch tysięcy lat i spektakularnie odmienia życie ludzi wierzących. To obserwowalny fakt. Zmiękczanie przekazu Pisma Świętego jest próbą fałszerstwa, jest bluźnierstwem i kłamstwem. Jest też próbą powiedzenia Bogu, żeby zamilkł, a zamiast Niego przemówią „mądre głowy” naszych czasów. Wyborne!

Czy się to komuś podoba czy nie, obojętnie czy kogoś to obraża, czy przez to zrobi się komuś przykro, Biblia, Boże Słowo z całą mocą zapewnia nas o realności wiecznego życia, ale też wiecznego potępienia; przedstawia nam wieczną szczęśliwość i wieczną karę, wizję nieba i piekła6). To nie człowiek będzie mówił Bogu, co mu wolno, co wg. niego byłoby sprawiedliwe i dobre. Bóg, w Jezusie Chrystusie naszym Panu, przedstawia nam Jego standardy, Jego zasady, powiemy Jego przykazania, a rolą człowieka jest posłusznie się w nie wpisać. To jest sednem wiary! Zawierzyć Bogu! Poddać się Jemu! Ale nie pasywnie, ale aktywnie oczekiwać na powrót Chrystusa.

Jeśli mówimy, że mamy wiarę, ale mamy „lepszy” pogląd, „lepszą” sprawiedliwość i „lepszą” wizję dobroci niż Bóg, to chyba najwyraźniej sami dla siebie staliśmy się bogami. Może w coś wierzymy, ale nie jest to chrześcijaństwo, nie jest to nauka Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Wierzę jednak, że przyszliśmy tu dziś, bo chcemy wielbić naszego Stwórcę, oddać Mu cześć. Jesteśmy tu, bo zaufaliśmy Bogu całym swoim sercem i wierzymy w prawdę Bożego Słowa. Chcę abyśmy odrzuciwszy herezje obecnego wieku, skonfrontowali się z żywym Bożym Słowem, które będzie dziś do nas przemawiać. Otwórzmy nasze egzemplarze na Ewangelii św. Mateusza 25:31-46:

Prezentacja tekstu

A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej i wszyscy aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody, i odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów. I ustawi owce po swojej prawicy, a kozły po lewicy. Wtedy powie król tym po swojej prawicy: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście mnie, byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie. Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi tymi słowy: Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię albo pragnącym, a daliśmy ci pić? A kiedy widzieliśmy cię przychodniem i przyjęliśmy cię albo nagim i przyodzialiśmy cię? I kiedy widzieliśmy cię chorym albo w więzieniu, i przychodziliśmy do ciebie? A król, odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście. Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom. Albowiem łaknąłem, a nie daliście mi jeść, pragnąłem, a nie daliście mi pić. Byłem przychodniem, a nie przyjęliście mnie, nagim, a nie przyodzialiście mnie, chorym i w więzieniu i nie odwiedziliście mnie. Wtedy i oni mu odpowiedzą, mówiąc: Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym albo pragnącym, albo przychodniem, albo nagim, albo chorym, albo w więzieniu i nie usłużyliśmy ci? Wtedy im odpowie tymi słowy: Zaprawdę powiadam wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych i mnie nie uczyniliście. I odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego7).

Kontekst

Jak wskazuje Walter Rauschenbusch: Eschatologia czyli nauka o rzeczach przyszłych stawia dwa pytania, które głęboko interesują ludzki umysł. Po pierwsze, jaka jest przyszłość jednostki po zakończeniu jej krótkiego życia na ziemi? Po drugie, jakie jest ostateczne przeznaczenie rasy ludzkiej?8). I właśnie tu, w przeczytanym tekście odnajdujemy istotne odpowiedzi.

Słowa o sądzie wiecznym padają w określonym kontekście, mianowicie poprzedza je mowa eschatologiczna z 24 rozdziału oraz dwie przypowieści o dziesięciu pannach i o talentach kierowane są one do wierzących, których wspólna myśl wyraża konieczność aktywności i gotowości na powtórne przyjście Chrystusa9). Kto nie oczekuje, nie wypatruje Chrystusa, nie jest przygotowany, ten zostanie odrzucony. Ten który pozostaje bezczynny i bezowocny, mając przy tym niewysłowiony dar wiary Chrystusa i moc Ducha Świętego, ten zostanie odrzucony. Ci natomiast, którzy Pana wyczekują, będąc zajęci rozszerzaniem Bożego Królestwa, zostaną nagrodzeni. Grzechy zaniechania są tak samo poważne dla Boga, jak grzechy popełnione10). A zatem kontekst wskazuje, że przeczytane przed chwilą słowa Pana Jezusa, również są kierowane do tych, którzy wysłuchali przypowieści o dziesięciu pannach i o talentach, czyli do tych, którzy uważają się za chrześcijan11). I jest to ze wszech miar zrozumiałe.

Dobre uczynki ludzi, którzy Chrystusa odrzucają i tak nie mają w oczach Boga żadnej realnej wartości. Nie są odkupienie przez Chrystusa, ponieważ go nie przyjęli. Ich imiona nie są zapisane w Księdze Życia, o której mówi Objawienie Jana (Obj 20:15). Idą szeroką i przestronną drogą na zatracenie (Mt 7:13). Na tej drodze można być sobą, można samemu być sobie okrętem, sterem i żeglarzem. Końcem tej miłej, niewymagającej żadnych wyrzeczeń, samolubnej wędrówki, jest wieczne potępienie i piekło. I żadna ilość wybujałej fantazji i bredzenie teologów o powszechnym zbawieniu tego nie zmieni.

Natomiast dobre czyny chrześcijanina ukazują, że jego wiara jest żywa a wybranie poświadczone. Uczynkami nie zasługujemy sobie na zbawienie. Uczynki ukazują jedynie puls tej wiary, jej życie12). W życiu chrześcijanina najistotniejsze jest wytrwanie w wierze, która nie marnuje żadnej okazji, jaką daje nam Pan, by uczynić coś dobrego. I właśnie na tym polega aktywne oczekiwanie na powrót Pana.

Mt 25:31-33

Czytamy, że On zasiądzie na tronie. Powiem więcej, w naszych oczach Chrystus zawsze jest na tronie, zawsze króluje i rządzi. On ustala nasze standardy i priorytety. Jeśli jest inaczej, to znaczy, że na tronie siedzisz ty a nie Jezus.

Czytamy, że Pan będzie oddzielał wierzących jak pasterz oddziela owce od kóz. Owce i kozy były czasami gromadzone razem w wąskim przejściu, które było na tyle szerokie, aby pomieścić tylko jedno zwierzę na raz. Pasterz siedział na szczycie ogrodzenia, poruszając bramą w lewo i w prawo, aby przeprowadzić każde zwierzę przez odpowiedni otwór do właściwej jego gatunkowi zagrody13).

W starożytnych kulturach i do dziś w kulturze arabskiej, prawa strona oznacza dobre, szczęśliwe lub zaszczytne miejsce14). A prawa ręka jest lepsza od lewej.

Tak czy inaczej, metafora ta ma ukazać, że sąd Chrystusa nie będzie grupowy, ale indywidualny. Chrystus widzi czy ma do czynienia z owcą, zwierzęciem delikatnym, pożytecznym i pokornym, czy też z krnąbrnym kozłem przeznaczonym na ubój15). Sąd Chrystusa to nie jest miejsce, gdzie będziesz mógł przedstawić swoje racje. On arbitralnie i nieodwołalnie dokona tego osądu. Jedyna rzecz jaką można zrobić, to dziś odpowiedzieć na wezwanie ewangelii, zaufać Chrystusowi i aktywnie oczekiwać na Jego powtórne przyjście.

Mt 25:34-40

Zobaczmy, że Pan mówi do sprawiedliwych: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata. W zasadzie gr. Δεῦτε16) oznacza Przyjdźcie17). Tak Pan Jezus zwracał się do pierwszych uczniów (4:19), do wszystkich którzy są zmęczeni i spragnieni (11:28) i do gości wezwanych na ucztę weselną (22:4). Pan zaprasza swoich wybranych do przygotowanego dla nich Królestwa i podaje powód: ponieważ okazali aktywną miłość tym najmniejszym. Chwalebny Sędzia posiada oblicze ubogiego, bezbronnego i potrzebującego18) zwłaszcza tego, który podobnie jak my jest bratem, siostrą Chrystusa. Sprawiedliwi, wychodząc naprzeciw człowiekowi potrzebującemu, okazuje miłość Zbawicielowi19). Zobaczmy, że wybrani nawet nie zauważyli, kiedy okazali Bogu aktywną miłość leży to po prostu w ich naturze, jaką ma nowe stworzenie; dziecko Boże nie musi zmuszać się by okazać drugiemu miłosierdzie, wyciągnąć pomocną dłoń. Jest to tak oczywiste, jak oddychanie; nie wymaga to jakiegoś Prawa20).

Mt 25:41-45

Ci po lewicy też są zdziwieni i nieświadomi, kiedy to nie okazali tym najmniejszym swojej dobroci. W naturze chrześcijan, którzy jedynie deklarują swoją wiarę, jest całkowita nieświadomość swojej gnuśności i nieprzydatności; albo co gorsza nauczyli się oni skutecznie wypierać ze swego umysłu tą niepokojącą myśl. Scena ta pokazuje dwie rzeczy:

  1. Nieświadomość zaniechania nie zwalnia chrześcijanina z odpowiedzialności za rozwój Bożego Królestwa przez okazywanie miłosierdzia potrzebującym;
  2. Grzech zaniechania jest tak samo zły jak grzech popełniony.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy pokazuje, że ludzie umieją dawać, zwłaszcza raz w roku i zwłaszcza, gdy robią to wszyscy inni. Ale czy umieją samodzielnie uczestniczyć w działaniach społecznych, dawać regularnie, wybierać właściwie swoje cele? Kiedy ostatnio byłeś w więzieniu albo w szpitalu, gdzie umierają ludzie, wśród bezdomnych i uzależnionych? Kiedy z wiarą a nie pobożnym życzeniem modliłeś się o chorych? Kiedy byłeś tak hojny, że poczułeś pustkę w swoim portfelu? Chrześcijanin działa bez rozgłosu, jego lewica nie wie co czyni prawica (Mt 6:3). Nie musi afiszować się z czerwonym serduszkiem. Jego ręce są pracowite i hojne. Rozsądnie dzieli swoje zasoby by zaspokoić finansowe, emocjonalne i duchowe potrzeby swojej rodziny, a następnie potrzeby innych21). Jak śpiewał Stanisław Sojka: Na miły Bóg, życie nie tylko po to jest by brać, życie nie po to by bezczynnie trwać. I aby żyć siebie samego trzeba dać22).

Jest wiele inicjatyw, w które możemy i powinniśmy się włączyć. Pomoc ubogim, uzależnionym, wykluczonym społecznie, pomoc osobom w krajach dotkniętych wojną i systemową biedą. Mamy wiele chrześcijańskich organizacji, w działanie których możemy się włączyć. To wszystko musi być naszą osobistą troską i wiedzmy, że sąd Boga zweryfikuje naszą postawę i zaangażowanie.

Ale wszystkie te działania okażą się bezwartościowe, jeśli wpierw nie oddamy siebie Temu, który był, który jest i który nadchodzi – Jezusowi Chrystusowi. Tylko w Nim te działania nabierają wartości, mają jakikolwiek sens. Co z tego, jeśli uczynisz wiele dobra a twoje życie rozminie się Bogiem. On powie wówczas zgodnie z prawdą: „Nie znam cię” (Mt 25:12). To zasadnicza kwestia: Czy Bóg cię zna?

Mt 25:46

Pan podsumowuje swoją mowę słowami: „I odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”. Mrożąca krew w żyłach wizja. Żadnego czyśćca, żadnego czasu na poprawę, żadnej drugiej szansy. Jedynie wyrok i kara. Kaźń wieczna.

Podsumowanie

Nie wiem jak wy, ale ja widzę dziś rzesze chrześcijan, którzy żyją wyłącznie dla siebie i dla swoich pragnień. Mają swoje wierzenia, swoje zasady i normy. Uważają, że wiedzą lepiej niż Bóg, lub nawet nie wiedzą jaka jest Jego wola. Chrystus jest dla nich ikoną, dobrym duchem lub Przytulanką. Kiedy trwoga to do Boga. Ale na co dzień, nie ma Boga. Wierzą, że uczestnictwo w rytuałach religijnych jest wystarczające. To powinno Boga zadowolić – co nie. Wierzą, że chodzi wyłącznie o przyjęcie opłatka i wyspowiadania się z bardzo ogólnie nakreślonych grzechów. Wierzą, że bycie od czasu do czasu miłym dla innych jest spełnieniem wymagań Chrystusa. Czy naprawdę widzimy to czytając ten tekst? Więcej niż tekst: proroctwo o naszej przyszłości.

Konsumpcjonizm, indywidualizm, instagramowe życie dla poklasku, to widzę i chyba wy też to widzicie. Słyszę puste obietnice i widzę bezradność tych, którzy zaufali człowiekowi. Widzę życie dla siebie a nie dla Boga, widzę egoizm a nie szukanie sposobu by pomóc, widzę wreszcie usta pełne frazesów, plotkarstwa, obmowy i nienawiści. Media społecznościowe ukazują jak bardzo potrafimy odczłowieczyć ludzi, z którymi się nie zgadzamy. Widzę wielką koncentrację kapitału, za który kupuje się usta aktywistów, którzy zamiast bronić tych, którzy faktycznie są uciskani, wykluczeni i pogardzani, tworzą nowe, sztuczne proletariaty23).

Bracia, siostry, drodzy goście. Piekło niestety nie będzie puste. Pusta jest niestety tylko religijność wielu polskich chrześcijan. Z przykrością to mówię, ale również w tej kaplicy siedzą ludzie, którzy, póki co mają cechy kozła a nie owcy, którzy nie poddali się woli Chrystusa, nie chodzą Jego drogami i nie mają Jego miłości. Może nawet nie znają Go, nie znają Jego dróg.

Wołam dziś do ciebie, ratuj się z tego ginącego pokolenia skazanego na wieczne potępienie, skazanego na piekło. Ratuj się, póki żyjesz, szukaj Pana24) śpiewała Halina Kudzin. On da ci się znaleźć. Oddaj Mu swoje życie, proś Go by wybaczył twoje zaniechania, twoją bezczynność, twoją pustą religijność żeby On nadał sens twojemu życiu i dał ci cele, do których będziesz dążył.

Bo wiedz, że gdy nastanie ten dzień, dzień sądu, to nic już nie będziesz mógł zrobić. Absolutnie nic. Zbierzesz to co posiałeś. A On sprawiedliwy Sędzia odda ci wedle twoich uczynków. W imię Chrystusa wołam25): ratuj się, zmień myślenie, a On zmieni twoją konsumpcyjną egzystencję w prawdziwe pełne znaczenia życie. Nawet nie wiesz jak mało czasu nam zostało. Bardzo niewiele.

Bibliografia

Alfons Maria de Liguori, Przygotowanie do śmierci, tłum. J. Serafin, Wydawnictwo Homo Dei, Kraków 2016, Wydanie 2.

Augsburger M.S., i Ogilvie L.J., The Preacher’s Commentary: Matthew, Thomas Nelson, Nashville, Tenn. 1987, t. 24, The Preacher’s Commentary Series.

Davies W.D., i Allison D.C., A critical and exegetical commentary on the Gospel according to Saint Matthew: 19-28, T. & T. Clark, Edinburgh 1988, t. 3, 3 t., International Critical Commentary on the Holy Scriptures of the Old and New Testaments.

Fausti S., i Canella V., Rozważaj i głoś Ewangelię według św. Mateusza, tłum. L. Rodziewicz, Bratni Zew Wydawnictwo Franciszkanów, Kraków 2022, Wydanie II.

Gill J., An exposition of the New Testament: Matthew - John, Mathews and Leigh, London 1809, t. 1.

Hagner D.A., WBC: Matthew 14-28, Zondervan, Grand Rapids, Mich. 2018, Word Biblical Commentary.

MacArthur J., John MacArthur Sermon Archive, Grace to You 2014.

Mitch C., i Sri E., Ewangelia według św. Mateusza, tłum. E. Litak, Wydawnictwo W drodze, Poznań 2020, Wydanie I, dodruk, IV 2020.

Nestle E., Nestle E., i Aland K., Novum Testamentum Graece: greek-english New Testament, Deutsche Bibelgesellschaft, Stuttgart b.d., 28th rev. ed..English texts : new revised standard version.

Rauschenbusch W., The Social Principles of Jesus, Association Press, New York 1916.

———, A Theology for the Social Gospel, Forgotten Books, London 2017.

Rosik M., Duszpasterski komentarz do Nowego Testamentu. [1b], Ewangelia wg św. Mateusza (Mt 14, 1-28, 20), Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej Biblos, Tarnów 2010.

Weber S.K., Matthew, Holman New Testament Commentary, Holman Reference, Nashville, Tenn 1998, t. 1, Holman New Testament Commentary.

Whitefield G., The works of the Reverend George Whitefield, Printed for Edward and Charles Dilly, London 1771, Eighteenth Century Collection Online.

Wielomski A., Sojusz ekstremów w epoce globalizacji: jak neoliberałowie i neomarksiści budują nam nowy świat, Fundacja Pro Vita Bona, Warszawa 2021.

Zaremba P., Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza - Przekład dosłowny, Ewangeliczny Instytut Biblijny, Poznań 2021, V.

Żywica Z., Ewangelia według Świętego Mateusza: rozdziały 14-28, Księgarnia św. Jacka, Katowice 2020, Biblia Impulsy. Nowy Testament t. 1.2.

Biblia Warszawska, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 1975.


1) Źródło: https://pch24.pl/franciszek-lubie-myslec-ze-pieklo-jest-puste/
2) Źródło: https://stacja7.pl/adam-szustak-op/o-adam-szustak-byl-gosciem-karola-paciorka-w-programie-imponderabilia-to-pierwszy-i-jak-mowi-ojciec-jedyny-wywiad/
3) Źródło: https://www.rp.pl/plus-minus/art8543791-ojciec-adam-szustak-kontrowersyjny-kaplan-multimedialny
4) Alfons Maria de Liguori, Przygotowanie do śmierci, tłum. J. Serafin, Wydawnictwo Homo Dei, Kraków 2016, Wydanie 2, s. 241.
5) Źródło: https://www.polskieradio.pl/39/156/artykul/3157212,czy-kleopatra-byla-czarnoskora-netflix-kazirodztwo-i-turbolechici
6) por. J. MacArthur, John MacArthur Sermon Archive, Grace to You 2014, cz. 3, The Judgement of the Nations, 1984.
7) Biblia Warszawska, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 1975, w. Mt 25:31-46.
8) W. Rauschenbusch, A Theology for the Social Gospel, Forgotten Books, London 2017, s. 208.
9) zob. D.A. Hagner, WBC: Matthew 14-28, Zondervan, Grand Rapids, Mich. 2018, Word Biblical Commentary, s. 741.
10) S.K. Weber, Matthew, Holman New Testament Commentary, Holman Reference, Nashville, Tenn 1998, t. 1, Holman New Testament Commentary, s. 423.
11) J. Gill, An exposition of the New Testament: Matthew - John, Mathews and Leigh, London 1809, t. 1, s. 313.
12) por. W.D. Davies i D.C. Allison, A critical and exegetical commentary on the Gospel according to Saint Matthew: 19-28, T. & T. Clark, Edinburgh 1988, t. 3, International Critical Commentary on the Holy Scriptures of the Old and New Testaments, s. 432.
13) S.K. Weber, Matthew, Holman New Testament Commentary..., s. 424.
14) C. Mitch i E. Sri, Ewangelia według św. Mateusza, tłum. E. Litak, Wydawnictwo W drodze, Poznań 2020, Wydanie I, dodruk, IV 2020, s. 362.
15) Z. Żywica, red., Ewangelia według Świętego Mateusza: rozdziały 14-28, Księgarnia św. Jacka, Katowice 2020, Biblia Impulsy. Nowy Testament t. 1.2, s. 81.
16) Eberhard Nestle, Erwin Nestle, i K. Aland, Novum Testamentum Graece: greek-english New Testament, Deutsche Bibelgesellschaft, Stuttgart b.d., 28th rev. ed..English texts : new revised standard version, s. 86.
17) zob. P. Zaremba, Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza - Przekład dosłowny, Ewangeliczny Instytut Biblijny, Poznań 2021, V, w. Mt 25:34.
18) S. Fausti i V. Canella, Rozważaj i głoś Ewangelię według św. Mateusza, tłum. L. Rodziewicz, Bratni Zew Wydawnictwo Franciszkanów, Kraków 2022, Wydanie II, s. 453.
19) M. Rosik, Duszpasterski komentarz do Nowego Testamentu. [1b], Ewangelia wg św. Mateusza (Mt 14, 1-28, 20), Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej Biblos, Tarnów 2010, s. 112.
20) por. M.S. Augsburger i L.J. Ogilvie, The Preachers Commentary: Matthew, Thomas Nelson, Nashville, Tenn. 1987, t. 24, The Preachers Commentary Series, s. 18.
21) por. W. Rauschenbusch, The Social Principles of Jesus, Association Press, New York 1916, s. 38.
22) Wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Sojka#Lata_90.
23) zob. A. Wielomski, Sojusz ekstremów w epoce globalizacji: jak neoliberałowie i neomarksiści budują nam nowy świat, Fundacja Pro Vita Bona, Warszawa 2021.
24) Dokąd idziesz: https://kosciol-jezusa.pl/Song?id=94
25) zob. G. Whitefield, The works of the Reverend George Whitefield, Printed for Edward and Charles Dilly, London 1771, Eighteenth Century Collection Online, s. 402.