Kazanie

List do Rzymian, rozdział 6

Krzysztof Radzimski

Obudź się chrześcijaninie! Nie musisz żyć w żadnym nałogu, w żadnym zniewoleniu, w żadnym grzechu. Chrystus stworzył cię na nowo. Uwierz! A zbawiony będziesz ty i twój dom.

6 lutego 2022

Wprowadzenie

Jakie obrazy, skojarzenia masz ze słowem „grzech”? Ja długo nie rozumiałem co to słowo powinno dla mnie oznaczać. Grzech to nie tylko „nietrafienie w cel” – bo takie jest źródło greckiego wyrażenia μαρτία. Grzech to rozminiecie się z Bogiem, to próba zerwania więzi, jaka powinna nas z łączyć z naszym Ojcem. Grzech dla chrześcijanina jest jak zdrada małżeńska, jak oszustwo wobec ukochanej. Grzech jest nieposłuszeństwem Bogu i łamaniem Jego przykazań. Grzech świadczy o naszej niewierze lub co najwyżej wierze powierzchownej. Grzech może skutecznie oddzielić nas od Stwórcy i postawić nas w fatalnej sytuacji.

1J 3:10 „Po tym można poznać dzieci Boże i dzieci diabła: każdy, kto nie postępuje sprawiedliwie, nie jest z Boga, jak też ten, kto nie miłuje swojego brata.” (EKU’18)

Mocne oskarżenie. Nikt z nas nie chce się identyfikować z dziećmi diabelskimi. Ale apostoł Jan jasno wskazuje, że ten który nie postępuje sprawiedliwie i brak mu braterskiej miłości, nie może rościć sobie prawa do bycia Bożym dzieckiem. Autor listu do Hebrajczyków ujmuje to równie dramatycznie:

Hbr 10:26-27 „Gdybyśmy bowiem świadomie grzeszyli po tym, jak otrzymaliśmy poznanie prawdy, to nie ma już dla nas ofiary za grzechy, ale pozostaje nam jedynie czekać na straszliwy sąd i na żar ognia, który pochłonie buntowników.” (EKU’18)

Czy otrzymaliśmy poznanie prawdy? Jeżeli nie to znaczy, że nie odróżniamy prawdy od kłamstwa. Czy faktycznie tak jest? Co to jest świadomy grzech? Z całą pewnością taki, z którego zdajemy sobie sprawę, że jest grzechem. A zatem na jakie miłosierdzie może liczyć chrześcijanin żyjący w grzechu? Chciałbym postawić tezę, że jego przyszłość jest bardzo niepewna. Księga Objawienia mówi nam:

Obj 21:8 „A losem tych, którzy są tchórzliwi i niewierni, i czynią to, co obrzydliwe, i morderców, i dopuszczających się nierządu, i uprawiających czary, i bałwochwalców, i wszelkiego rodzaju kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga.” (EKU’18)

Ojcowie kościoła – czyli wybitni teolodzy chrześcijańscy pierwszych 6 wieków po Chrystusie – stwierdzili, że grzechy ciężkie są u chrześcijan nierzadkie. Można przy tej okazji wymienić kilka na które i oni wskazywali:

  1. Nieczystość: cudzołóstwo, nierząd, akty homoseksualne, pożądliwość,
  2. Morderstwo,
  3. Bałwochwalstwo,
  4. Magia, czary,
  5. Chciwość,
  6. Kradzież,
  7. Zawiść: zazdrość, zła żądza, miłość próżnej chwały, nienawiść,
  8. Kłamstwo: fałszywe świadectwo, fałszywe przysięgi, hipokryzja, obmowa,
  9. Złość: gniew, niepodporządkowanie się, kłótliwość, perwersyjność, zły charakter, złośliwe plotki, obraźliwe wyzwiska, krzywda, wprowadzanie w błąd,
  10. Pycha: zarozumiałość, próżność, arogancja,
  11. Niestałość i głupota,
  12. Pijaństwo, narkomania, hazard i nieumiarkowanie.

To tylko lista tego co jest oczywiste, ale Słowo Boże idzie dalej i stwierdza:

Jk 4:17 „Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, popełnia grzech.” (UBG’18)

Lubimy dzielić grzech na lekki i ciężki. Wartościowanie grzechów jest wskazane ze względów prawnych. Dla nas zrozumiała jest różnica pomiędzy morderstwem ze szczególnym okrucieństwem a arogancją. Każde powinno być zagrożone adekwatną do popełnionego czynu karą. Jednakże u Boga nie ma różnych kar. Jest tylko jedna: jezioro ognia, druga śmierć, wieczna męka, piekło albo nagroda: wieczna obecność z Bogiem nazywana niebem, życiem wiecznym, mieszkaniem, nowym niebem i nową ziemią. A zatem każdy grzech, bez względu na jego ludzką ocenę, kieruje człowieka w stronę kary albo nagrody. Grzech jest grzechem i nie ma sensu nazywać go lekkim lub ciężkim. Ważniejsze jest to, aby się go pozbyć.

Rozważając pierwsze pięć rozdziału Listu do Rzymian, zauważyliśmy, że Bóg wymaga wiary w Chrystusa Jezusa. Jego ofiara na krzyżu zmywa wszelki grzech, ale jej dobrodziejstwa są dostępne wyłącznie z Bożej życzliwości nazywanej łaską przez wiarę w Chrystusa jako takiego, wiarę w to co uczynił oraz wiarę w Jego obietnice. Rodzi to oczywiste pytanie, czy w związku z tym konieczny jest jeszcze jakiś nakaz moralny, jakieś zasady, przykazania itp., skoro do zbawienia konieczna jest wyłącznie wiara. W dzisiaj czytanym, szóstym rozdziale, właśnie tym się zajmiemy. Spróbujemy wejrzeć w siebie, dokonać jakieś oceny naszych postępów, wytyczyć kierunek zmian, a może nawet zmienić myślenie.

List do Rzymian 6:1-14

Rz 6:1-14 „Co więc powiemy? Czy mamy nadal trwać w grzechu, aby zaobfitowała łaska? Oczywiście, że nie! My, którzy umarliśmy dla grzechu, jak możemy jeszcze w nim żyć? Czy nie wiecie, że my wszyscy, którzy zostaliśmy zanurzeni w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zostaliśmy więc pogrzebani z Nim przez zanurzenie w śmierć, abyśmy tak, jak Chrystus został wskrzeszony z martwych dzięki chwale Ojca, tak i my prowadzili nowe życie. Jeśli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni przez podobne zmartwychwstanie, wiedząc, że nasz stary człowiek został razem z Nim ukrzyżowany, żeby zostało zniszczone grzeszne ciało, tak abyśmy już nie służyli grzechowi. Kto bowiem umarł, jest wolny od grzechu. Jeśli zaś umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że i z Nim będziemy żyć, wiedząc, że Chrystus wskrzeszony z martwych już nie umiera i śmierć nad Nim nie panuje. To bowiem, że umarł, raz na zawsze umarł dla grzechu, to zaś, że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie. Niech więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, abyście nie byli posłuszni jego pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako oręża niesprawiedliwości do dyspozycji grzechu, ale oddajcie siebie samych do dyspozycji Boga, jako wskrzeszonych z martwych do życia, i członki wasze jako oręż sprawiedliwości do dyspozycji Boga. Grzech nie będzie bowiem panował nad wami, nie jesteście przecież pod panowaniem Prawa, lecz łaski.” (EKU 18)

Apostoł Paweł odpowiada nam na pytanie: Czy możemy żyć w grzechu i jednocześnie uważać się za chrześcijan. Jego odpowiedź jest jednoznaczna: Oczywiście, że nie! Następnie tłumaczy nam, dlaczego. Chrzest rzadko kiedy jest w pełni rozumiany przez osoby, które go dostępują. Zazwyczaj wynika to z posłuszeństwa Słowu Bożemu, chęci dołączenia do grona chrześcijan, towarzyszy temu religijny entuzjazm. Dopiero po latach rozumiemy co tak naprawdę się wydarzyło. Paweł wyjaśnia, że przez chrzest na podobieństwo Chrystusa i za sprawą Chrystusa dokonuje się śmierć starego człowieka jakim byliśmy bez Boga i zmartwychwstanie nowego, wyzwolonego spod władzy grzechu, dziecka Bożego. Taki nowy człowiek zostaje stworzony, aby prowadził nowe życie, życie bez trwania w grzechu.

Wszystko to dokonuje się w rzeczywistości duchowej i dlatego skutki nie są czasem zauważalne od samego początku. Właśnie dlatego przez pięć rozdziałów apostoł narodów tłumaczy nam rolę wiary. Jeżeli wiarą, będziemy uważać się za martwych dla grzechu, to nie będziemy go nagminnie popełniać. Chrześcijanin, jeżeli chce wzrastać, musi uwierzyć, że Bóg w Chrystusie stworzył go na nowo. Nie podlegamy już naszym nawykom, nie musimy robić nic złego, nie musimy użalać się na stracone lata, na krzywdy jakie nas spotkały, możemy to wszystko zostawić, oddzielić grubą kreską.

Karą za grzech jest śmierć. Paweł mówi nam, że w Chrystusie, przez chrzest umarliśmy i ponieśliśmy już karę za nasze grzechy. Występując z wody chrztu, jesteśmy nowym stworzeniem, które na swoim koncie nie ma żadnego grzechu. Wszystko to dzięki Jezusowi. Dlatego tak dosadnie apostoł tłumaczy nam, że nie mamy służyć grzechowi oraz że mamy się uważać za martwych dla grzechu. Nic już nas z tym starym grzesznikiem jakim byliśmy nie łączy. Możemy żyć dla Boga w całkowitej nowości. Im szybciej zdamy sobie z tego sprawę, tym szybciej się wyzwolimy.

Obudź się chrześcijaninie! Nie musisz żyć w żadnym nałogu, w żadnym zniewoleniu, w żadnym grzechu. Chrystus stworzył cię na nowo. Uwierz! A zbawiony będziesz ty i twój dom.1)

Mamy żyć dla Boga, w czystości i świętości. Jest to najzupełniej możliwe tylko i wyłącznie dlatego, że Chrystus za nas umarł i zmartwychwstał. My możemy przez chrzest wejść w tę śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa i przez wiarę zebrać owoc w postaci nowości życia jako dziecko Boga. Właśnie dlatego chrzest jest taki ważny. Niektórzy widzą w tym jakiś obrzęd inicjacyjny, rytuał, zdarzenie wyłącznie symboliczne. Oczywiście, że jest w tym wielka symbolika, ale symbol zawsze wskazuje na coś rzeczywistego: a tą rzeczywistością jest Chrystus Stworzyciel nowego człowieka wolnego od niewoli grzechu. Przez chrzest jesteśmy złączeni w jedno, a tekst grecki mówi wręcz σύμφυτοι czyli zrośnięci z Chrystusem. Jest to wydarzenie niepowtarzalne, wyjątkowe i cudowne. Właśnie dlatego katechumeni przed chrztem często przechodzą liczne próby wiary i właśnie dlatego ewangelii Marka kończy się twierdzeniem:

Mk 16:16 „Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, zostanie potępiony.” (EKU’18)

A pierwszy list Piotra dodaje:

1P 3:21 „tej [wody] odpowiednikiem jest chrzest, który i was teraz zbawia, a jest nie pozbyciem się brudu ciała, lecz skierowanym do Boga wezwaniem dobrego sumienia, przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, ” (SNPPD)

Ludzie niewierzący i wątpiący mają żal, zupełnie uzasadniony, że wiara chrześcijan jest w większości przypadków deklaratywna. Mówimy, że w coś lub w Kogoś wierzymy, utożsamiamy się z pięknymi wartościami, a życie pokazuje coś całkiem innego. Dlatego skłonny jestem stwierdzić, że pomimo tego, że chrześcijan jest naprawdę dużo, pomimo, że większość naszych rodaków określa się mianem osób wierzących w Chrystusa, to jednak zbawionych zostanie tylko niewielu.

Nie ci, którzy jedynie deklarują swoją wiarę lub praktykują jakieś obrzędy religijne, będą zbawieni, ale tylko ci, którzy żyją treścią wiary, czyli nauczaniem ewangelii. Tylko ci, którzy praktykują miłość do bliźnich i miłość do Boga, którzy do Chrystusa się przyznają i jak Jezus postępują, tylko tacy są naśladowcami Pana, którzy w dniu sądu mogą być spokojni i pewni swojego zbawienia.

Powiedziano o nich:

Obj 20:4-6 „I zobaczyłem trony: zasiedli na nich i powierzono im sąd. I zobaczyłem dusze ściętych z powodu świadectwa Jezusa oraz z powodu Słowa Boga, tych którzy nie pokłonili się zwierzęciu ani jego podobiźnie i nie przyjęli znamienia na ich czoło i rękę. Ożyli oni i panowali wraz z Chrystusem przez tysiąc lat. Pozostali spośród umarłych nie ożyli aż do dopełnienia się tysiąca lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. Szczęśliwy i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad tymi druga śmierć nie ma władzy, będą natomiast kapłanami Boga i Chrystusa - i będą z Nim królować tysiąc lat.” (SNPPD)

Bracia i siostry, czas na radykalną zmianę w naszym życiu. Wiara musi przejąć kontrolę nad naszym myśleniem i postępowaniem. Czas by zawierzyć Bogu i wiarą przyjąć to co Słowo Boże mówi do nas. Jesteśmy nowym stworzeniem. Nie możemy się już dłużej ociągać. Każdy dzień, kiedy jesteśmy tylko słuchaczami Słowa zamiast być wykonawcami, to wielkie niebezpieczeństwo. Za każdym rogiem czyha śmierć, gotowa skrócić nasz czas na podjęcie właściwych decyzji.

Grzech nie może już dłużej nad nami panować, ponieważ należymy do Jezusa. Nasze ciało, serce, umysł ma pozostawać do dyspozycji Boga, naszego Zbawiciela. Właśnie dlatego chrześcijanin jest skory do usługiwania innym, bo jest Bożym stworzeniem, przeznaczonym do Bożych rzeczy. Jedną z tych spraw jest troska o rodzinę, uczciwa praca zawodowa, ale też praca na rzecz lokalnego kościoła, naszej lokalnej społeczności nowodworskiej i w różnych działaniach ewangelizacyjnych i dziełach miłosierdzia, jak pomoc potrzebującym, sierotom i wdowom w ich ucisku, troska o osoby zniewolone przez diabła rozmaitymi nałogami i innymi związaniami. Jesteśmy Bożymi ludźmi i jako tacy mamy swoje powinności, jesteśmy umieszczeni w Bożym planie.

Stanie się to jeszcze wyraźniejsze, gdy dokończymy czytania rozdziału 6 listu do Rzymian, w którym apostoł Paweł wyjaśnia, czym powinniśmy być zajęci, skoro jesteśmy wolni od grzechów starego człowieka, którym byliśmy przed uwierzeniem w Chrystusa.

List do Rzymian 6:15-23

Rz 6:15nn „Cóż więc? Czy mielibyśmy grzeszyć, bo nie jesteśmy pod panowaniem Prawa, lecz łaski? To niemożliwe! Czy nie wiecie, że jeśli posłusznie oddajecie siebie jako niewolników, jesteście niewolnikami tego, czemu jesteście posłuszni: czy to grzechu, który prowadzi do śmierci, czy posłuszeństwa, które prowadzi do usprawiedliwienia? Wdzięczność niech będzie Bogu za to, że byliście niewolnikami grzechu, a staliście się z serca posłuszni względem tego wzoru nauki, któremu zostaliście powierzeni. Uwolnieni zaś od grzechu, staliście się niewolnikami sprawiedliwości. Po ludzku mówię, z powodu słabości waszego ciała. Jak bowiem oddaliście wasze członki w niewolę nieczystości i nieprawości, aby popełniać nieprawość, tak teraz oddajcie wasze członki w niewolę sprawiedliwości, aby się uświęcić. Gdy byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni względem sprawiedliwości. Jaki więc wtedy mieliście plon z tych czynów, których się teraz wstydzicie? Końcem ich przecież jest śmierć. Teraz natomiast, uwolnieni od grzechu, gdy staliście się sługami Boga, macie wasz plon, który prowadzi do uświęcenia, na końcu zaś życie wieczne. Zapłatą bowiem za grzech jest śmierć, a darem łaski Boga życie wieczne w Chrystusie Jezusie, naszym Panu.” (EKU 18)

Czas uwierzyć, że w naszej nowej naturze jest nie grzeszyć. Nie jesteśmy starymi grzesznikami, których trzeba zniewolić przez rygorystyczne Prawo. Jesteśmy nowym stworzeniem, które z natury czyni to co sprawiedliwe, brzydzi się złem, kocha to co dobre, kocha i szanuje Boga, uwielbia swojego Zbawiciela, kocha i szanuje ludzi, chętnie i bez wysiłku spełnia Boże nakazy i zalecenia, a nawet wychodzi z inicjatywą w tym co się Bogu podoba. Takimi stworzył nas Chrystus. Jeżeli uwierzymy Bogu, to zobaczymydoświadczymy, że tak właśnie jest. To właśnie doświadczenie pokaże nam, gdzie jesteśmy.

Wiara bez uczynków jest martwa, ale nowe stworzenie w Chrystusie ma wiarę czynną w miłości, więc jego wiara jest żywa. Martwa wiara, to taka, kiedy człowiek udaje, że jest nowy, podczas gdy jest starym grzesznikiem. Przez pokutę, żal za grzech, trzeba przyjść do Boga i się z Nim pojednać przez Chrystusa. Nie ma innej drogi. Jeżeli chcesz, żebyśmy się modlili razem z tobą, to po nabożeństwie jest zawsze na to czas.

Teraz kiedy zostaliśmy uwolnieni od grzechu, możemy zająć się tym, aby się uświęcać.

Hbr 12:14 Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie zobaczy Pana.

Co to znaczy, że mamy się uświęcać. Spokojnie, nie ma to nic wspólnego z byciem osobą świętoszkowatą. Święty oznacza „oddzielony dla Boga”. Musimy znaleźć czas na spotkania z Panem, na modlitwę i Słowo Boże oraz praktykowanie tego co Duch Święty podaje nam do wierzenia i wykonania.

Duch Święty jest duchem uświęcenia, musimy nauczyć się wypatrywać okazji do czynienia dobra, żeby okazać drugiemu trochę miłości. Kiedyś wypatrywaliśmy okazji by się wzbogacić, coś zyskać, na czymś się wypromować. Byliśmy chętni, żeby się bawić, żyć dla siebie i brać z życia co się da. Teraz mamy wyszukiwać okazji, w których będziemy mogli komuś pomóc poznać Chrystusa, albo zwyczajnie poratować, okazać życzliwość i wsparcie, pocieszyć, pomodlić się o uzdrowienie lub rozwiązanie jakiegoś problemu, podnieść, napomnieć lub ostrzec.

Dobrym testerem może okazać się twój portfel i zegarek. Jeżeli nie jesteś w stanie pozbyć się paru złoty dla drugiego, żeby w sposób mądry i odpowiedzialny mu pomóc, to pewnie jest to znak, że Duch Święty chce cię nauczyć szczodrości. A może kasa to dla ciebie żaden problem, ale czas to coś innego. Może cenisz go tak bardzo, że dosłownie nie masz, kiedy posłuchać drugiej osoby, co przeżywa, z czym się mierzy, jak bardzo potrzebuje twojej uwagi i pomocy Chrystusa. Zapewne Duch Święty pragnie nauczyć cię mądrze liczyć twoje dni. Poddaj się mu i ucz się być skorym do słuchania, nieskorym do mówienia, nieskorym do srogiego gniewu2).

Duch Święty podpowiada, że uświęcenie zaczyna się od domu rodzinnego: bo kto o swoich nie dba, ten jest gorszy od bezbożnego3). Ale krąg miłości nie może się na tym zamknąć. Mamy uczyć się miłości w kościele, który jest filarem i podwaliną prawdy4). Jeżeli zdamy egzamin wśród braci i sióstr, to wtedy będziemy gotowi i wyposażeni do kolejnego kroku, czyli pomoc mieszkańcom naszych miejscowości, znajomym i kolegom, wreszcie osobom postronnym.

To właśnie jest uświęcenie, kiedy przechodzimy od odrzucenia grzechu do czynów miłości. Drugi list Piotra zachęca nas:

2P 1:5-8 „Tym samym też dokładając wszelkich starań, uzupełniajcie waszą wiarę moralną doskonałością, a doskonałość poznaniem, poznanie zaś wstrzemięźliwością, a wstrzemięźliwość wytrwałością, wytrwałość natomiast pobożnością, pobożność zaś braterską przyjaźnią, a przyjaźń miłością. Gdy bowiem są one w was i obfitują, nie czynią was bezczynnymi ani bezowocnymi w poznawaniu naszego Pana Jezusa Chrystusa.” (EKU 18)

Podsumowanie

Kochani, jaka wiara jest prawdziwa? Ta, którą widać! Wiara, której nie widać, nie jest żadną wiarą, tylko pobożnym życzeniem lub martwym obrzędem. Ludzie pragną zobaczyć moją i twoją wiarę czynną w miłości. Nie uwierzą nam na słowo, muszą dotknąć i przekonać się, że chrześcijaństwo to nie jakaś ściema. Jeżeli tak ma się zdarzyć, to sami musimy być świadomi, kim jesteśmy, że jesteśmy nowym stworzeniem uwolnionym przez Chrystusa od niewoli grzechu. Teraz jesteśmy niewolnikami Boga i robimy ze swej natury to co się Bogu podoba. Tak mamy o sobie myśleć, mamy uwierzyć Bogu, że nowe stworzenie jest faktem a nie pustym symbolem.

Gdy będziemy mieli tę wiarę, to już tylko ciało, nasze zdrowie, możliwości i umiejętności nas będą ograniczać, a i część z nich pewnie da się przez wiarę i Bożą moc przezwyciężyć.

Zatem, Obudź się chrześcijaninie! Nie musisz żyć w żadnym nałogu, w żadnym zniewoleniu, w żadnym grzechu. Chrystus stworzył cię na nowo. Uwierz!zbawiony będziesz nie tylko ty i twój dom, ale całe to miasto dowie się, że jest Bóg w Nowym Dworze, w Zakroczymiu, w Pomiechówku, w Płońsku, w Nasielsku i Wieliszewie.

Niech słowo Chrystusa, nadzieja ewangelii, nauka apostolska będzie obecna w naszym życiu i na naszych ustach. Oby Bóg przyznał się do nas podczas Swego powtórnego przyjścia i zastał nas gotowych, jak mądre panny z przypowieści Jezusa. Amen.

Bibliografia

Komentarze biblijne
  1. John MacArthur, Komentarz do Nowego Testamentu, Wydawnictwo Amor Veritatis, Wejherowo 2019.
  2. William MacDonald, Komentarz biblijny do Nowego Testamentu, Wydawnictwo AREOPAG, Jastrzębie Zdrój 2005.
  3. Sławomir Stasiak, List do Rzymian, Nowy Komentarz Biblijny, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2020.
  4. Scott W Hahn, List do Rzymian, Katolicki Komentarz do Pisma Świętego, Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W DRODZE, Poznań 2021.

Przekłady biblijne
  1. Biblia Ekumeniczna, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 2018.
  2. Biblia Warszawska, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 1975.
  3. Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Wrota Nadziei, Toruń 2018.
  4. Krzysztof Radzimski, Nowodworski Grecko-Polski Interlinearny Przekład Pisma Świętego Starego i Nowego Przymierza, Nowy Dwór Mazowiecki 2021. Online: https://kosciol-jezusa.pl/67292 (06.02.2022).
  5. Piotr Zaręba, Przekład Dosłowny Starego i Nowego Przymierza, wyd. 5, EIB, Poznań 2022.


1 Dz 16:31
2 Jk 1:19
3 1Tm 5:8
4 1Tm 3:15