Kazanie

List do Rzymian, rozdział 11:1-12

Krzysztof Radzimski

Skoro Bóg okazał ci łaskę, ty dziś okaż ją temu, kto zawinił przeciw tobie, a ty, który nosisz winę prawdziwą czy też urojoną, przeproś i uzdrów to co chore. Do tego właśnie jesteśmy powołani, właśnie do tego jesteśmy wybrani.

21 sierpnia 2022


Wprowadzenie

Parę dni temu, oglądając telewizję, drapałem gruby naskórek moich stóp. W przeciwieństwie do nóg naszych pięknych sióstr, moje stopy zaczynają przypominać te u Hobbitów i pomału przeradzają się w kopyta. Gruby naskórek pęka, a ręka świerzbi, żeby się go pozbyć. Zamiast jednak wymoczyć nogi w odpowiednich solach i pumeksem zeszlifować „racice”, zacząłem dłubać i dłubać, aż dokopałem się do miękkiej i delikatnej, natychmiast krwawiącej skóry. Pojawił się ból przy chodzeniu, a od krzywego chodzenia, ból pleców. Co najbardziej żałosne, zrobiłem sobie to sam, nikt mnie nie skrzywdził. Choć skutki moich działań były przecież do przewidzenia, to stało się to co się stało. Dla uspokojenia was, powiem, że żona przyszła mi z odsieczą i już jest wszystko na dobrej drodze. Ale przykład ten opowiadam nie bez przyczyny.

W swoich normalnych relacjach z bliskimi, szczególnie zaś z innymi chrześcijanami, zamiast użyć duchowej kąpieli w delikatnych solach Bożego Słowa, by potem pumeksem miłości, przebaczenia i innych zbożnych przymiotów pozbyć się ze swojego życia tego co już jest niepotrzebne, to zaczynamy w tych wszystkich sprawach grzebać. Zaczynamy skubać, rozpamiętywać niedawne, a nawet stare, niewyjaśnione sprawy. Nasz umysł dopowiada słowa, które nigdy nie zostały powiedziane, przypisuje motywacje, które wcale nie muszą być prawdziwe. I tak z początku mały problem, wymagający duchowego, a nie cielesnego podejścia zaczyna przyprawiać o prawdziwy ból, który staje się naszą codziennością. Już nie potrafimy o tym nie myśleć. Jeden ból rodzi kolejny ból, aż w końcu sami stajemy się jednym wielkim bólem.

Wyobraźcie sobie teraz, że żona mówi mi: Krzysiu, czekaj, ja ci pomogę. Mam tu maść i plastry. Zaraz opanujemy sytuację. Ale ja odpowiadam jej: o nie, może ja to rozdrapałem, ale to twoja wina, że mam takie zaniedbane nogi. Co z ciebie za żona i chrześcijanka, jak ty troszczysz się o męża. O nie, nie, ja sobie poradzę sam. A ten ból będzie mi przypominać o tym jaką mam wredną jędzę zamiast żony. Brzmi to jak jakiś smutny żart, przyznacie. Ale tak często widzę, że właśnie coś takiego dzieje się w rodzinach, coś takiego dzieje się w Kościele. Sami robimy sobie krzywdę, a winą obarczamy innych. Ktoś powie nam coś nie miłego, albo o nas komuś innemu, a my zamiast spróbować porozmawiać, uzdrowić sytuację, mówimy sobie: niech boli. Zamiast wyjść z inicjatywą do zgody, mówimy: nie będę z nim rozmawiał, to jest jego wina! Tak pielęgnujemy ból, aż całkowicie nas pochłonie. A przecież Boże Słowo mówi:

Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi.1)

Tak owe sytuacje kierują nas w stronę stanu, w którym przestajemy się liczyć ze zdaniem Boga. Bóg mówi: przeproś, przebacz, pokutuj za grzech, wyznaj, zaprzestań, a my się sprzeciwiamy. Ból wewnętrzny, żal i zgorzknienie staje się naszym bożkiem. Do podobnej sytuacji doprowadził się swego czasu Izrael. Przyszedł Jezus, Boży Syn, ale oni Go odepchnęli, bo ich oczekiwania były inne, On był inny. Mówił im to czego nie chcieli słyszeć, robił to, co nie chcieli widzieć, co im się nie podobało, aż przyszedł ten dzień, gdy Boży naród, rękami bezbożnych ludzi, przybił Jezusa do krzyża na Golgocie. Jak sądzicie, czy Bóg ich za to odrzucił?

Prezentacja tekstu

Mówię więc: Czy odepchnął Bóg lud Jego? Nie mogło stać się! I ja bowiem Izraelitą jestem, z nasienia Abrahama, plemienia Beniamina. Nie odepchnął Bóg ludu Jego, który uprzednio wybrał. Czy nie widzieliście co o Eliaszu mówi Pismo? Jak skarży się Bogu przeciw Izraelowi: Panie, proroków Twych zabili, ołtarze Twe zburzyli, a ja zostałem pozostawiony sam, a i tak nastają na duszę moją. Ale co mu mówi wyrocznia? Zostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, co nie zgięli kolana [dla] Baala. Tak więc i w teraźniejszym czasie według wybrania łaski resztka ostała się. Jeśli zaś z łaski, to już nie z uczynków, ponieważ [wówczas] łaska nie byłaby łaską. Cóż więc? [Czego] szuka Izrael, tego nie uzyskał, zaś wybrani uzyskali, a reszta Izraela została [dotknięta] zatwardziałością, tak jak napisane jest: Dał im Bóg ducha odrętwienia, oczy [by] nie widzieć i uszy [by] nie usłyszeć,[do] dnia dzisiejszego. A Dawid mówi: Niech stanie się stół ich sidłem i pułapką i przyczyną potknięcia i odpłatą, niech zostaną zaćmione oczy ich [by] nie widzieć, a grzbiet ich zegnij na zawsze. Mówię więc: Czy potknęli się, aby upaść? Nie może stać się; ale [w] ich upadku zbawienie narodów, dla pobudzenia do zazdrości ich. Jeśli zaś upadek ich bogactwem świata, a poniżenie ich bogactwem narodów, to o ileż więcej ich doskonałość.2)

Wersety 1-5

Dosłownie tydzień temu czytaliśmy, że Bóg codziennie wyciągał ręce do ludu nieposłusznego i opornego.3) Teraz zaś dowiadujemy się, że pomimo tego, że Sam został odtrącony, On nie odtrącił Swojego ludu. Jak czytamy, świadectwem tego jest chociażby autor listu, apostoł Paweł:

Pytam zatem: Czy Bóg odtrącił swój lud?żadnym razie. Przecież i ja jestem Izraelitą, z nasienia Abrahama, z plemienia Beniamina. Bóg nie odtrącił swojego ludu, który już uprzednio poznał. Albo czy nie wiecie, co Pismo mówi, przez Eliasza, jak skarży się Bogu na Izraela: Panie, Twoich proroków pozabijali, Twoje ołtarze poburzyli, zostałem tylko ja sam i mojej duszy szukają. Co mu jednak mówi wyrocznia? Zostawiłem sobie siedem tysięcy mężczyzn, którzy nie zgięli kolana przed Baalem. Tak i w teraźniejszym czasie pozostaje reszta zgodnie z wyborem łaski.4)

Chociaż prorok Eliasz uskarżał się Bogu na Izrael, to On zapewnił go, że są jeszcze ci, którzy nie zgięli swych kolan przed fałszywym bogiem. Myślę, że można by wznieść podobną skargę i na nasz naród. Panie zobacz te kapliczki dla bogini niebios, jak kłaniają się obrazom i figurom. Ale i dziś Bóg ma swoją resztkę, wg wyboru łaski. To ty i ja nią jesteśmy. I ta resztka, którą Bóg pozostawił, ma się teraz nawzajem zagryźć? Czy nie raczej powinna wstawiać się za tymi, którzy dziś zginają swoje kolana przed imitacją Boga, a jutro mogą odkryć, że Boga należy czcić w Duchu i w prawdzie? Tymczasem te symboliczne siedem tysięcy kłóci się między sobą, kto ma więcej łaski, więcej Ducha i więcej Bożego Słowa. Nie możemy się wciągnąć w te kłótnie. Nie możemy się wdawać w spory między sobą, ale rozmawiać spokojnie, szanując się nawzajem, rozumiejąc, że nasze poznanie jest cząstkowe, nasza wiedza jest niepełna. Mamy prawo do odmiennego zdania, mamy też prawo się mylić. Bóg nie odtrącił Swojego ludu izraelskiego, zatem my nie odrzucajmy się nawzajem. Zachęcam was i siebie, z całego serca napominam, kochajmy się wzajemnie tak jak On nas pokochał. Przyjął niesprawiedliwość, zło i cierpienie. Był niewinny, ale nie przestał kochać. Bądźmy gotowi wysłuchać czasem trochę głupoty z ust drugiego, przejść do porządku dziennego nad kąśliwą uwagą, nauczmy się zwracać uwagę tak by nie ranić. Zamiast krzyczeć słowa, których nie da się cofnąć, spróbuj zwyczajnie i spokojnie zapytać, dlaczego to robisz, dlaczego to mówisz? Słowo Boże poucza nas:

Odpowiedź łagodna uśmierza złość, słowo raniące rozbudza gniew.5)

Tylko dzięki Bożej łasce, jesteś Bożym dzieckiem i członkiem Bożego narodu, Kościoła, Jego ciała, Jego oblubienicy. Nie można bez konsekwencji niszczyć Kościoła od wewnątrz. Nie możemy ze względu na nasze cielesne, nieodrodzone myślenie niszczyć Bożej świątyni, jaką jest Kościół. Bóg nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych6). Jak śpiewaliśmy w pieśni: Mieszkaj w sercu mym. Przez Ducha Świętego przebywa On w żywym Kościele ludzkich serc. Dzięki Jego łasce i tylko dzięki niej jesteś tu i teraz.

Werset 6

W wersecie szóstym czytamy:

Jeśli zaś z łaski, to już nie z uczynków, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.7)

Sami doświadczyliśmy dużo łaski ze strony Boga. Amen? Zarówno Izrael jak i Kościół składający się z ludzi z narodów, są zbawiani darmo z łaski. Dlaczego? Dlatego, że Bogu tak się upodobało. Czy mądre byłoby z naszej strony, by kochać tylko tych, którzy są dla nas mili, którzy mogą nam coś dać, na których zawsze możemy liczyć? Bóg pokochał nas pomimo naszych wad. Często zawodzimy, jesteśmy niesłowni, nieposłuszni i samowolni. A jednak Bóg nas kocha. Czy my nie powinniśmy czynić podobnie? Apostoł napomina nas:

W braterskiej miłości kochajcie się jak rodzice i dzieci, wyprzedzajcie siebie nawzajem w okazywaniu szacunku, 8)

Skoro Bóg okazał ci łaskę, ty dziś okaż ją temu, kto zawinił przeciw tobie, a ty, który nosisz winę prawdziwą czy też urojoną, przeproś i uzdrów to co chore. Do tego właśnie jesteśmy powołani, właśnie do tego jesteśmy wybrani.

Werset 7-10

Cóż więc? Czego szuka Izrael, tego nie znalazł, jednak wybrani znaleźli; pozostali natomiast zostali dotknięci zatwardziałością, jak napisano: Dał im Bóg ducha odrętwienia, oczy, by nie widzieli, i uszy, by nie słyszeli aż do dnia dzisiejszego. A Dawid mówi: Niech ich stół stanie się im sidłem i pułapką, potrzaskiem i ich odpłatą, niech ich oczy zostaną dotknięte zaćmieniem, aby nie widzieli, a ich grzbiet zegnij na zawsze.9)

Izrael szukał zbawienia. Badał Pisma, miał szkoły, rabinów i uczniów. Nie można powiedzieć, że nie interesował się Bogiem i Jego Słowem. A jednak nie odnalazł w Jezusie oczekiwanego Mesjasza, Pana i Boga. Zostali dotknięci zatwardziałością. Zostali dotknięci duchową ślepotą i głuchotą. Wybrani znaleźli w Jezusie mądrość i moc, zbawienie i życie wieczne. Chrystus wypominał im to:

Zgłębiacie Pisma, gdyż wam zdaje się w nich życie wieczne macie, a one [wszystkie] są świadczące o Mnie.[jednak] nie chcecie przyjść do Mnie, abyście mieli życie.10)

Popatrz, że dziś po dwóch tysiącach lat łatwo jest powielić ten błąd. Możemy mieć codzienny kontakt z Bożym Słowem, a jednak to słowo odrzucać, kiedy zamiast szanować, kochać rodzinę i zbór, kąsamy się, obrażamy i unikamy. Co dopiero, gdy Pan powie nam, miłuj swoich nieprzyjaciół, módl się za tych, którzy cię prześladują.11) Jak spełnić ten nakaz, gdy nie umiemy znieść siebie nawzajem. Czasem myślimy o dniach ostatecznych. Jak zachowam się w chwili próby. Czy wyprę się wiary? Czy wyprę się Jezusa? Ale być może już się jego wypierasz. Może już zawiodłeś w chwili próby, bo nie ma w tobie Bożej miłości. Może nie trzeba czekać na wielki ucisk. Pan mówi wręcz:

Teraz odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie wyrzucony.12)

Mówię ci, pokutuj zanim nadejdzie dzień Pana! Błagaj o Ducha Świętego, który rozleje miłość w twoim sercu. Walcz! Walcz o życie wieczne, które jest w naszym Panu Jezusie. A ta walka to wierność Bogu Ojcu, a słowa tej wierności brzmią: Ojcze nasz () odpuść nam nasze winy, jako my odpuszczamy naszym winowajcom.13) To nie jest prośba do ciebie. To jest przykazanie. Przykazanie największe: Kochaj Boga i bliźniego14). Nie ma nic ponadto.

Wersety 11-12

Apostoł Paweł metodycznie tłumaczył nam w dzisiejszym tekście, że Bóg nie odrzucił swojego ludu pomimo niewierności. Dlaczego? Ponieważ Bóg widzi dalej i lepiej.

Pytam zatem: Czy potknęli się, aby upaść? W żadnym razie. W ich upadku jest zbawienie dla narodów, aby w nich wzbudzić zazdrość. Jeśli zaś ich upadek [stał się] bogactwem świata, a ich porażka bogactwem narodów, to o ile bardziej ich pełnia?15)

Bóg dając łaskę ludziom z narodów, chciał pobudzić Żydów do zazdrości. Pokazać im, że nie są jedyni. Ich wybranie jest wspaniałe i doniosłe, ale Boża miłość chce objąć cały świat, a nie tylko jeden naród. Apostoł Paweł miał nadzieję, że Judejczycy zobaczą, że misją Izraela jest zdobyć świat dla Jezusa. Miał nadzieję, na ich pełne nawrócenie.

My również powinniśmy mieć takie pragnienie, by nasze rodziny, Nowy Dwór, Zakroczym, Pomiechówek i wszystkie okoliczne miejscowości zazdrościły Bożemu ludowi. Niech zazdroszczą nam miłości jaką mamy do siebie nawzajem. Niech zazdroszczą tego jak kochamy Boga, jak Go wielbimy i posłusznie chodzimy Jego drogami. Niech zazdroszczą nam naszej wiary i ufności, dzieł miłosierdzia, modlitw, uzdrowienia, mądrości i roztropności. Być może również im, Bóg się objawi przez nasze rozmowy, a może przez obserwację naszego postępowania.

Podsumowanie

Kończąc chcę powiedzieć, że czasem ludzie wierzący zachowują się, jakby nie było Boga, jakby On nie wiedział co się dzieje. Nie widzą (1) konsekwencji swoich działań, (2) Nie widzą Bożego planu, myślą, że błogosławieństwo polega na tym, że wszystko dzieje się po ich myśli, (3) nie widzą drogi wyjścia i dlatego ranią ludzi wokół siebie, (4) choć myślą, że są duchowi, to zachowują się całkowicie cieleśnie. Mają oczy, ale nie widzą, mają uszy, ale nie słyszą. Żyją w największym ze wszystkich grzechów: niewiara bez miłości. Jeśli ktoś sądzi, że myśląc, mówiąc i działając w tenże sposób, można mieć Bożą przychylność i otwartą drogę do nieba, to spieszę z wyjaśnieniem, że stanowczo nie. Nie ma w niebie miejsca dla ludzi:

() samolubnych, chciwych, chełpliwych, pysznych, bluźnierczych, rodzicom nieposłusznych, niewdzięcznych, bezbożnych, bez serca, nieprzejednanych, przewrotnych, niepowściągliwych, okrutnych, nie miłujących tego, co dobre, zdradzieckich, zuchwałych, nadętych, miłujących więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy.16)

Nie ma dla nich miejsca w niebie, bo inaczej niebo byłoby piekłem, tyle, że w niebie. Póki jeszcze Bóg ma wyciągnięte ręce i nie chce cię odrzucić, dopóki puka do drzwi twojego serca, otwórz, odpowiedz na Jego miłość i uczyń to, co ci powie. Amen?

Bibliografia

  1. Radzimski K., Nowodworski Grecko-Polski Interlinearny Przekład Pisma Świętego Starego i Nowego Przymierza, KChB NDM, Nowy Dwór Mazowiecki 2022, /NPI/520/11.
  2. Zaremba P., Przekład dosłowny Starego i Nowego Przymierza, Ewangeliczny Instytut Biblijny, Poznań 2021, 5. wyd.
  3. Biblia Warszawska, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 1975.
  4. Biblia Tysiąclecia, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2000, 5. wyd.


1) Biblia Warszawska, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 1975, w. 1J 4:20.
2) K. Radzimski, Nowodworski Grecko-Polski Interlinearny Przekład Pisma Świętego Starego i Nowego Przymierza, KChB NDM, Nowy Dwór Mazowiecki 2022, w. Rz 11:1-12, https://kosciol-jezusa.pl/NPI/.
3) P. Zaremba, Przekład dosłowny Starego i Nowego Przymierza, Ewangeliczny Instytut Biblijny, Poznań 2021, 5. wyd., w. Rz 10:21.
4) Tamże, w. Rz 11:1-5.
5) Biblia Tysiąclecia, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2000, 5. wyd., w. Prz 15:1.
6) BW..., op. cit., w. Dz 17:24.
7) P. Zaremba, SNPD..., op. cit., w. Rz 11:6.
8) Tamże, w. Rz 12:10.
9) Tamże, w. Rz 11:7-10.
10) K. Radzimski, NPI..., op. cit., w. J 5:39-40.
11) BW..., op. cit., s. Mt 5:44.
12) Tamże, w. J 12:31.
13) Tamże, w. Mt 6:9,12.
14) Tamże, w. Mt 22:38-40.
15) P. Zaremba, SNPD..., op. cit., w. Rz 11:11-12.
16) BW..., op. cit., w. 2Tm 3:2-5.