Świadomi czasu

Krzysztof Radzimski

Wielka radość wypływa z przyobleczenia się w Pana Jezusa Chrystusa. Nie jest to tylko umysłowe utożsamienie się z Nim, ale dzieło ponadnaturalne. Bóg istnieje naprawdę.

1 stycznia 2023
List do Rzymian 13:11-14


Wprowadzenie

Brak Wiktor cieszył się, że nie jest katolikiem. Nie musi wstydzić się za cały ten bałagan z pedofilią i lawendową mafią. Niedzielne nabożeństwo było czymś cennym. „To jest prawdziwy pokarm duchowy” – mawiał, choć po tygodniu niewiele pamiętał z tematu kazania. Jego żona Anita przechodziła trudny czas menopauzy; migreny i napady wściekłości były jeszcze do zniesienia, gorzej z pożyciem małżeńskim, tu niestety straszna posucha. Już dawno mieli osobne pokoje do spania, ponoć to przez chrapanie, ale prawda była bardziej gorzka. W sumie to już mu nie zależało, przynajmniej wieczorem nikt mu nie przeszkadzał. W swoim laptopie miał sporo zdjęć, ale nie były to zdjęcia rodziny, miał też sporo filmów, ale nie były to filmy z wakacji. Zawsze umiał sobie wytłumaczyć dlaczego je ogląda. Tak to bywa, chcesz żeby ktoś o ciebie zadbał, ale musisz zadbać o siebie sam. Prawdziwą rewolucją było odkrycie portalu PornHub, tam mógł już do woli znaleźć coś nowego na każdy wieczór. Zaspokojony, wychylając resztkę bursztynowego płynu, ułożył się do snu. „No, teraz można spać” – pomyślał. Czasem kuło go w prawym boku, myślał, że to starość zaczyna pukać do jego życia, ale było zdecydowanie gorzej. Nie mogąc ciągle brać tabletek przeciwbólowych zrobił badania. Diagnoza – rak wątroby z pierwszymi przerzutami na płuca; „wyrok śmierci” – pomyślał. Wrócił do domu, zakrył szczelnie twarz swoimi wielkimi dłońmi – „Boże ratuj” – powiedział, ale szybko głos wewnątrz odpowiedział – „Wiktorze, do czego mam cię ratować, do kontynuowania tego co robisz zazwyczaj? Po co?”. Łkając po cichu, zasnął.

Czy to mogłaby być prawdziwa historia? Chyba tak. Póki jakoś funkcjonujemy, za fakt przyjmujemy, że będzie tak zawsze. Gdybyśmy nieustannie myśleli o końcu naszego życia, to zapewne wylądowalibyśmy w psychiatryku, ale raz na jakiś czas odrobina refleksji nie zaszkodzi; zwłaszcza dziś w dzień nowego roku 2023. Nowy rok jest zazwyczaj czasem wielu przemyśleń i postanowień. Oczywiście w części z nich nie wytrwamy, ale zawsze warto próbować. W szczególności zachęcam do miesiąca postu i modlitwy w styczniu. Oczywiście nie musi być to post zupełny, ale dosyć surowa praktyka na początku roku, bardzo pomaga wszystko właściwie ustawić. Niech zachętą będzie też dzisiejszy tekst z listu do Rzymian 13:11-14

Prezentacja tekstu

A ten znając czas, że godzina już wasza ze snu obudzić się; teraz bowiem bliżej [jest] nasze zbawienie, niż kiedy uwierzyliśmy. Noc posunęła się, zaś dzień przychodzi. Odrzućmy zatem dzieła ciemności, przywdziejmy zaś pancerz światła. Jak w dzień, przyzwoicie chodźcie, nie [w] biesiadach i pijaństwach, nie [w] rozpustach i rozwiązłości, nie [w] sporach i zazdrości; ale przywdziejcie [raczej] Pana Jezusa Pomazańca,[o] ciała troski nie czyńcie [starań] ku [zaspokajaniu] pożądliwości.1)

Omawiając wcześniejsze wersety tego rozdziału, wykazaliśmy, że naszą powinnością jest żyć w Polsce zgodnie z prawem, płacąc podatki i stosując się do innych regulacji. Teraz jednak Paweł przechodzi do naszych powinności nie tylko jako obywateli kraju w którym żyjemy, ale obywateli Bożego królestwa.2) Mówi o tym jak człowiek powinien zachowywać szlachetność wobec samego siebie.3)

Werset 11

Bądźcie także świadomi czasu, że [nadeszła] już dla was godzina, abyście zbudzili się ze snu, ponieważ teraz zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdy uwierzyliśmy.4)

Lubimy poruszać się samochodami, bo wtedy nie musimy aż tak przejmować się czasem wyjazdu. Kiedy masz gdzieś udać się pociągiem, autobusem czy samolotem, to nikt na ciebie nie zaczeka. Dla kierowcy liczy się tylko jedno, rozkład jazdy. Drzwi zamykają się a pojazd beznamiętnie oddala się, możesz krzyczeć i machać, z reguły nic to nie da.

Chrześcijanin musi być równie świadomy czasu swojej duchowej podróży. Ma ona swój rozkład i wiesz, że to Pan jest tym, który ten plan ustalił. Pozwalamy dniom mijać za dniem, a pewne kwestie nie poruszają się do przodu. Nowy rok to dobry czas, żeby się nad tym zastanowić.

Ale apostoł mówi tu o konkretnej sprawie: mamy być świadomi czasu, że trzeba się obudzić ze snu. Marcin Luter był pewien, że chodzi tu sen duchowy, ten zły, kiedy ludzie śpią i pochrapują, dobra wieczne są im obojętne ze względu na rzeczy doczesne, na które spoglądają z czujną pożądliwością5). Dlatego w innym miejscu Paweł mówi do Tesaloniczan:

Nie śpijmy zatem jak pozostali, lecz czuwajmy i bądźmy trzeźwi. Bo ci, którzy śpią, śpią w nocy, a ci, którzy się upijają, upijają się w nocy.6)

Dawno powinna dla nas przeminąć noc grzesznej przeszłości a zbliżać się blask przyszłego zbawienia.7) Dobrze znamy ten stan między snem a pobudką. Ktoś coś do nas mówi, ale dociera do nas co piąte słowo. Jedyne nasze marzenie to żeby się wreszcie zamknął, bo przecież jeszcze noc. Tymczasem jest już dzień i czas żeby działać! A tak niestety niektórzy zdają się zachowywać w sprawach duchowych. No zamknął by się wreszcie, albo powiedział coś miłego, budującego a a a a chrapu chrap.

Nie chodzi o stwarzanie jakiegoś sztucznego poczucia zagrożenia czy straszenia kogoś piekłem. Prawda jest taka, że nie żyjemy już tylko dla siebie samych.

A umarł zamiast wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie samych żyli, ale dla tego, który zamiast nich umarł i został wzbudzony.8)

Mamy do wykonania misję, która wykracza poza zachowanie osobistej wiary. Mamy do zrobienia coś zdecydowanie ambitniejszego. Naszą misją jest „posiać” lub „podlać” to co „posiano”, a Bóg, jeśli taka Jego wola, da wzrost. Naszą misją jest utwierdzać wspólnotę Kościoła. Jak zauważa nasz brat, dr Piotr Zaremba:

Najwyższy czas porzucić duchowe otępienie prowadzące do umiłowania świata, rozluźnienia porządku chrześcijańskiego życia i do egocentryzmu. Przebudzenie to uświadomienie sobie, że: (1) z każdym dniem zbliżamy się do przyjścia Pana, (2) jesteśmy powołani do walki ze złymi mocami panującymi nad światem i zniewalającymi ludzi do pełnienia swojej woli. Przebudzenie to również podjęcie wyznaczonych nam przez Boga trzech głównych zadań: (a) troski o własne życie duchowe, (b) troski o Kościół, (c) troski o ewangelizację świata.9)

Paweł zapewniał Rzymian, że nasze zbawienie jest bliżej, niż wtedy kiedy uwierzyliśmy. Okazało się jednak, że Rzymianie poumierali, a ostateczne zbawienie ludzkości jeszcze nie nastąpiło. Ale w tym tekście nie do końca o to chodzi. Chodzi [raczej] o to, by uświadomić sobie tymczasową naturę świata. Życie powinniśmy budować na tym, co wieczne, co trwałe na prawdzie, Bogu, miłości, prawości.10) Śpiewaliśmy: świat nie jest domem mym, jam tu przechodniem jest. Taka postawa, tak ustawione myślenie, pozwala dostrzec, że naszą rolą jest rozświetlać świat wokół siebie, być dla ludzi wokół nas, człowiekiem z nieba, z wyciągniętą ręką, aby pomóc, oczywiście na miarę naszych możliwości i umiejętności, aby spojrzeć na drugiego z życzliwością, z nastawieniem, że druga osoba nie chce nas okraść, oszukać i wykorzystać, ale mając pewną dozę ostrożności, otworzyć się i zacząć rozmawiać jak człowiek z człowiekiem, z szacunkiem i nastawieniem, że mogę się czegoś od drugiego nauczyć, i mogę coś mu dać, tę nadzieję jaką położyłem w Bogu przez Jezusa Chrystusa.

Ale muszę być „obudzony”! Nie można budzić innych samemu będąc tylko lekko przebudzonym, zaspanym, ziewającym, bo to zapewne nie przyniesie oczekiwanych rezultatów i będzie jedynie spektaklem żenady. To jakby alkoholik uczył nas kultury picia. Znając naturę czasu, powinniśmy mieć taką postawę, jakby Pan miał nas do siebie zabrać już dziś. Pociąg do nieba rusza, a my jesteśmy spokojni, że robiliśmy dokładnie to co należało robić.

Werset 12

Noc się posunęła, a dzień się przybliżył. Odrzućmy zatem uczynki ciemności, przywdziejmy natomiast oręż światła.11)

Teraz jest już zupełnie jasne, że noc to czas uczynków ciemności. Tylko nocą świat wygląda pięknie, zwłaszcza w wielkim mieście, gdzie migocą neony wielkich korporacji i reklamy na ulicach. Ale gdy przejdziesz się wąskimi uliczkami, zobaczysz brud i nędzę tego czym tak łatwo zachwycać się z okna. Czym są owe uczynki ciemności, dobrze tłumaczy nam apostoł w Liście do Galacjan:

Widoczne zaś są uczynki ciała, a mianowicie: nierząd, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, nieprzyjaźnie, spór, zazdrość, wybuchy gniewu, [przejawy] samolubstwa, poróżnienia, odstępstwa, zawiści, zabójstwa, pijaństwa, hulanki i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już zapowiedziałem, że ci, którzy takich rzeczy się dopuszczają, Królestwa Bożego nie odziedziczą.12)

Wymienione czyny wymownie świadczą, że Boże życie nie ma miejsca w człowieku, że jest pozerem, który tylko udaje chrześcijanina, podczas gdy jest jeszcze dzieckiem diabelskim. Oczywiście na każdego czeka łaska, ale łaska ta dostępna jest tylko pokutującym, skruszonym i żałującym swoich grzechów, gotowych ukorzyć się przed Bogiem, by od tego wszystkiego się odwrócić. Bracie, siostro, jeśli uczynki ciemności są jeszcze obecne w twoim życiu, to najwyższy czas się obudzić i je odrzucić, zamiast je hołubić, jak gdyby Kościół był w obowiązku je tolerować. Apostoł z całą stanowczością mówi przecież, że ci, którzy takich rzeczy się dopuszczają, Królestwa Bożego nie odziedziczą. Nie zagradzajmy sami sobie drogi do nieba, do Boga i do wieczności, tylko dlatego, że jesteśmy leniwi i nie chce nam się podjąć ciężkiej walki o wiarę13).

Werset 13

Postępujmy godnie, jak za dnia, nie w hulankach i libacjach, nie w rozpustach i rozwiązłościach, nie w kłótni i zazdrości;14)

Angelika była w miarę dobrą żoną, ale czuła się strasznie znudzona tym, że każdy kolejny dzień wygląda tak jak poprzedni, a jej mąż traktował ją, jakby się jemu wszystko należało. Co za nudziarz pomyślała. A był z niego kiedyś taki zabawny gość. W pracy prowadziła bardziej satysfakcjonujące życie. Bartek z jej działu umiał z nią rozmawiać. Zakochała się, to była miłość, co można na to poradzić. Miłość To bardzo dobre słowo, ale zostało stworzone do wykonywania zbyt wielu zadań, obejmujących zarówno bezinteresowną i ofiarną miłość, o której mówi tutaj Paweł, która zaprzecza własnym pragnieniom, aby zrobić najlepszą rzecz dla bliźniego, jak i całkowicie samolubną pogoń za własnym pragnieniem ciała innej osoby bez względu na konsekwencje. Możemy nazwać drugi rodzaj pożądaniem, ale nikt, kto zakochuje się bezradnie (jak lubimy to określać) w cudzym współmałżonku, nie lubi nazywać tego pożądaniem: ta osoba jest tak atrakcyjna, tak ekscytująca, tak interesująca, to musi być miłość, ale czy to mówi Biblia, że dopóki kochasz, to nic innego się nie liczy?15) Oczywiście, że nie. Dziś modne jest zmienianie znaczeń słów, ale my, chcąc postępować godnie, nie możemy tego robić. Nie możemy nazywać zło, dobrem. Klasyk powiedział kiedyś: Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne.16) Jest to podobnie żenujące, gdy ktoś próbuje nazwać grzech jakimś ładnym słowem. Postępujemy godnie, gdy nie okłamujemy samych siebie, ale nazywamy rzeczy po imieniu.

Zauważmy, że Boże Słowo zrównuje rozpustę i rozwiązłość z kłótniami i zazdrością. Jest tak dlatego, że wszystko to są grzeszne owoce utraty kontroli17) nad własnym życiem. Trzeba zdać sobie sprawę z reakcji własnego umysłu, wewnętrznie osądzić samego siebie, na ile moje emocjonalne reakcje są racjonalne i adekwatne do zaistniałej sytuacji. Kłótnia jest zazwyczaj chęcią przeforsowania swoich racji za pomocą argumentów nie merytorycznych, mówiąc wprost, chcemy kogoś zakrzyczeć, nawet gdy nasza racja nie jest do końca słuszna. Zazdrość odsłania to jak bardzo małostkowi jesteśmy, jak bardzo czujemy się mali, bo ktoś ma to, co dla nas jest aktualnie nieosiągalne. Takie reakcje naszego umysłu mogą być nieco odruchowe, ale klucz powodzenia tkwi w tym, żeby je w porę rozpoznać i wewnętrznie osądzić, wyciągnąć wnioski i skorygować myślenie.

Powiedzmy, że stoisz w kolejce i widzisz osobę, która przed chwilą żebrała na ulicy. Teraz stoi w sklepie i za zebrane pieniądze kupuje całkiem drogie towary. W twojej głowie narasta gniew: „Czemu nie kupi tego tańszego, po co jej ta droga szynka, tamta jest tańsza, no i jeszcze te papierosy”. Ale podchodząc do sprawy na chłodno; przecież ta osoba nie żebrała o najtańsze i najpotrzebniejsze rzeczy; żebrała i cóż, nazbierała co nieco; co z tym zrobi to jej sprawa. Może robi mądrze, a może głupio, ale w sumie, to nie jest nasza sprawa, nie ma czym się denerwować.

Werset 14

Przyobleczcie się raczej w Pana Jezusa Chrystusa i nie zajmujcie się zabieganiem o ciało, dla [zaspokojenia jego] żądz.18)

Augustyn z Hippony, wielkie natchnienie reformatorów, opowiadając o swoim nawróceniu pisał w swoich „Wyznaniach”:

W bezmiernie gorzkiej skrusze serca płakałem. I nagle słyszę dziecięcy głos z sąsiedniego domu, nie wiem, czy chłopca, czy dziewczyny, jak co chwila powtarza śpiewnie taki refren: Weź to, czytaj! Weź to, czytaj! Ocknąłem się i w wielkim napięciu usiłowałem sobie przypomnieć, czy w jakimkolwiek rodzaju zabawy dzieci śpiewają taką piosenkę. Nie przychodziło mi do głowy, żebym to kiedyś przedtem słyszał. Zdusiwszy w sobie łkanie, podniosłem się z ziemi, znajdując tylko takie wytłumaczenie, że musi to być nakaz Boży, abym otworzył książkę i czytał ten rozdział, na który najpierw natrafię. [] Chwyciłem książkę, otworzyłem i czytałem w milczeniu słowa, na które najpierw padł mój wzrok: nie w ucztach i pijaństwie, nie w rozpuście i rozwiązłości, nie w zwadzie i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, a nie ulegajcie staraniom o ciało i jego pożądliwości. Ani nie chciałem więcej czytać, ani nie było to potrzebne. Ledwie doczytałem tych słów, stało się tak, jakby do mego serca spłynęło strumieniem światło ufności, przed którym cała ciemność wątpienia natychmiast się rozproszyła. Zaraz potem idziemy do mojej matki. Mówimy, co się dzieje. Jej radość! Opowiadamy, jak to się stało. Jakże cieszy się, jak triumfuje! Błogosławiła Ciebie, któryś moceń jest uczynić daleko więcej niż to, o co prosimy. Bo widziała, że o wiele obfitszej udzieliłeś łaski, niż ona kiedykolwiek śmiała w mojej intencji prosić, płacząc gorzkimi łzami. Do tego bowiem stopnia nawróciłeś mnie ku Tobie, że już nie szukałem ani żony, ani żadnej w ogóle nadziei doczesnej, stanąwszy mocno na fundamencie wiary.19)

Obojętnie, jak bardzo twoje postępowanie było złe i dwulicowe, jak bardzo rozminąłeś się z Bożym Słowem, jak wielka była twoja obojętność lub hipokryzja, dziś jest dzień Nowego Roku, czas wielkiej zmiany. Przyoblecz się w Pana Jezusa, zostaw to co złe pod krzyżem, zrzuć ciężar win, cały wstyd, smutek, poczucie straconego czasu, to całe zabieganie, żeby zaspokoić swoje żądze, zostaw dziś i nie wracaj do tego. Bóg chce udzielić ci swojej obfitej łaski, gdy płacząc, w gorzkich łzach przyjdziesz do Niego. Nie potrzebujesz niczego co diabeł chce ci dać w zamian, za nową tożsamość w Chrystusie.

Podsumowanie

Oczywiście, moglibyśmy podjąć się wypracowania w sobie takiej strategii, która pomogłaby nam uniknąć grzechu i sposobności do grzechu.20) Ale może zamiast tego, po prostu zastanów się, czy to co robisz, pasuje do obrazu naśladowcy Chrystusa. Jeśli coś poza te ramy wychodzi, to weź ostry nóż i odetnij to jak zbędny kawałek ciasta. Nie ma się nad czym rozczulać i używać zwrotów w stylu, no trzeba się o to modlić. To co jest jasną wolą Bożą trzeba wykonać, a co jest uczynkiem ciemności, uczynkiem ciała, odciąć i nie wracać więcej. Wielka radość wypływa z przyobleczenia się w Pana Jezusa Chrystusa. Nie jest to tylko umysłowe utożsamienie się z Nim, ale dzieło ponadnaturalne. Bóg istnieje naprawdę. Rzeczywistość, Prawdziwy Bóg, nie jest daleko od każdego z nas. Pragnie spotkania z człowiekiem, ale to spotkanie zawsze odbywa się na Bożych warunkach. Winni jesteśmy wykorzystać nasze władze umysłowe, do podjęcia świadomej decyzji podążania za Nim, na Jego warunkach, według Jego zasad. Mogą nam się wydawać nie przystające do naszych czasów. Owszem tak jest, ale to te czasy nie przystają do Bożych zasad i to my musimy się nagiąć do Boga, a nie Bóg do Nas.

Tego roku 2023, podejmijmy mocne postanowienia duchowe i nie pieśćmy się ze sobą, nie mówmy sobie, jak mi starczy sił, jak mi starczy czasu, to coś tam zrobię dla Boga i Kościoła. Raczej powiedz inaczej: Jestem świadomy czasu i wiem, że spotkanie z Tobą Panie, jest już bliskie i chcę być gotowy zawsze, kiedykolwiek to nastąpi, będę cieszył się, że przychodzi czas pójścia do Ciebie. Amen, przychodź, Panie Jezu!21) Ja czekam na Ciebie, aż przyjdziesz i zabierzesz mnie do siebie.

Bibliografia

  1. Augustyn, Wyznania, tłum. Z. Kubiak, Wydawnictwo Znak, Kraków 2007, Wyd. 4.
  2. Hahn S., List do Rzymian, Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów „W DRODZE”, Poznań 2021, Wydanie I, Katolicki komentarz do Pisma Świętego.
  3. Keller T., List do Rzymian 8-16, tłum. M. Bartosik, Wydawnictwo MW, Kraków 2022, t. II, Ewangelicki Komentarz do Pisma Świętego.
  4. Luther M., i Slawik I., Wykład Listu do Rzymian, Wydawnictwo Warto. Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Dzięgielów 2012.
  5. Radzimski K., Nowodworski Grecko-Polski Interlinearny Przekład Pisma Świętego Starego i Nowego Przymierza, KChB NDM, Nowy Dwór Mazowiecki 2022.
  6. Tomasz z Akwinu, Wykład listu do Rzymian, Super epistolam S. Pauli apostoli ad Romanos, tłum. J. Salij, Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów „W DRODZE”, Poznań 1987.
  7. Wright N.T., Paul for everyone: Romans, chapters 9-16, SPCK ; Westminster John Knox Press, London : Louisville, KY 2004, t. 2, 2 t.
  8. Zaremba P., Przekład dosłowny Starego i Nowego Przymierza, Ewangeliczny Instytut Biblijny, Poznań 2021, 5. wyd.
  9. Biblia Warszawska, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 1975.


1) K. Radzimski, Nowodworski Grecko-Polski Interlinearny Przekład Pisma Świętego Starego i Nowego Przymierza, KChB NDM, Nowy Dwór Mazowiecki 2022, w. Rz 13:11nn.
2) zob. T. Keller, List do Rzymian 8-16, tłum. M. Bartosik, Wydawnictwo MW, Kraków 2022, t. II, Ewangelicki Komentarz do Pisma Świętego, s. 202.
3) Tomasz z Akwinu, Wykład listu do Rzymian, Super epistolam S. Pauli apostoli ad Romanos, tłum. J. Salij, Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W DRODZE, Poznań 1987, s. 208.
4) P. Zaremba, Przekład dosłowny Starego i Nowego Przymierza, Ewangeliczny Instytut Biblijny, Poznań 2021, 5. wyd., w. Rz 13:11.
5) M. Luther i I. Slawik, Wykład Listu do Rzymian, Wydawnictwo Warto. Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Dzięgielów 2012, s. 391.
6) P. Zaremba, SNPD..., w. 1Tes 5:6-7.
7) S. Hahn, List do Rzymian, Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W DRODZE, Poznań 2021, Wydanie I, Katolicki komentarz do Pisma Świętego, s. 312.
8) Biblia Warszawska, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 1975, w. 2Kor 5:15.
9) P. Zaremba, SNPD..., s. 1677.
10) T. Keller, Rz 8-16..., s. 202203.
11) P. Zaremba, SNPD..., w. Rz 13:12.
12) Tamże, w. Gal 5:19-21.
13) Tamże, w. Jud 1:3.
14) Tamże, w. Rz 13:13.
15) N.T. Wright, Paul for everyone: Romans, chapters 9-16, SPCK ; Westminster John Knox Press, London : Louisville, KY 2004, t. 2, s. 93.
16) 5 kadencja, 22 posiedzenie, 2 dzień (19.07.2006), http://orka2.sejm.gov.pl/Debata5.nsf/main/0B5E4B93.
17) S. Hahn, Rzymian..., s. 313.
18) P. Zaremba, SNPD..., w. Rz 13:14.
19) Augustyn, Wyznania, tłum. Z. Kubiak, Wydawnictwo Znak, Kraków 2007, Wyd. 4, rozdz. VIII 12.
20) S. Hahn, Rzymian..., s. 315.
21) P. Zaremba, SNPD..., w. Obj 22:20.