Biblia Warszawska, 1975

Ewangelia Mateusza

Rozdział 25

Podobieństwo o dziesięciu pannach

1Wtedy podobne będzie Królestwo Niebios do dziesięciu panien, które, wziąwszy lampy swoje, wyszły na spotkanie oblubieńca.  2A pięć z nich było głupich, pięć zaś mądrych.  3Głupie bowiem zabrały lampy, ale nie zabrały z sobą oliwy.  4Mądre zaś zabrały oliwę w naczyniach wraz z lampami swymi.  5A gdy oblubieniec długo nie nadchodził, zdrzemnęły się wszystkie i zasnęły.  6Wtem o północy powstał krzyk: Oto oblubieniec, wyjdźcie na spotkanie.  7Wówczas ocknęły się wszystkie te panny i oporządziły swoje lampy.  8Głupie zaś rzekły do mądrych: Użyczcie nam trochę waszej oliwy, gdyż lampy nasze gasną.  9Na to odpowiedziały mądre: O nie! Gdyż mogłoby nie starczyć i nam i wam; idźcie raczej do sprzedawców i kupcie sobie.  10A gdy one odeszły kupować, nadszedł oblubieniec i te, które były gotowe, weszły z nim na wesele i zamknięto drzwi.  11A później nadeszły i pozostałe panny, mówiąc: Panie! Panie! Otwórz nam.  12On zaś, odpowiadając, rzekł: Zaprawdę powiadam wam, nie znam was.  13Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny, o której Syn Człowieczy przyjdzie. 

Podobieństwo o talentach

14Będzie bowiem tak jak z człowiekiem, który odjeżdżając, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek,  15I dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał.  16A ten, który wziął pięć talentów, zaraz poszedł, obracał nimi i zyskał dalsze pięć.  17Podobnie i ten, który wziął dwa, zyskał dalsze dwa.  18A ten, który wziął jeden, odszedł, wykopał dół w ziemi i ukrył pieniądze pana swego.  19A po długim czasie powraca pan owych sług i rozlicza się z nimi.  20I przystąpiwszy ten, który wziął pięć talentów, przyniósł dalsze pięć talentów i rzekł: Panie! Pięć talentów mi powierzyłeś. Oto dalsze pięć talentów zyskałem.  21Rzekł mu Pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego.  22Potem przystąpił ten, który wziął dwa talenty, i rzekł: Panie! Dwa talenty mi powierzyłeś, oto dalsze dwa talenty zyskałem.  23Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego.  24Wreszcie przystąpił i ten, który wziął jeden talent, i rzekł: Panie! Wiedziałem o tobie, żeś człowiek twardy, że żniesz, gdzieś nie siał, i zbierasz, gdzieś nie rozsypywał.  25Bojąc się tedy, odszedłem i ukryłem talent twój w ziemi; oto masz, co twoje.  26A odpowiadając, rzekł mu pan jego: Sługo zły i leniwy! Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie siałem, i zbieram, gdzie nie rozsypywałem.  27Powinieneś był więc dać pieniądze moje bankierom, a ja po powrocie odebrałbym, co moje, z zyskiem.  28Weźcie przeto od niego ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów.  29Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i obfitować będzie, a temu, kto nie ma, zostanie zabrane i to, co ma.  30A nieużytecznego sługę wrzućcie w ciemności zewnętrzne; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. 

Dzień sądu

31A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej i wszyscy aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swej chwały.  32I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody, i odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów.  33I ustawi owce po swojej prawicy, a kozły po lewicy.  34Wtedy powie król tym po swojej prawicy: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata.  35Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście mnie,  36Byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie.  37Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi tymi słowy: Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię, albo pragnącym, a daliśmy ci pić?  38A kiedy widzieliśmy cię przychodniem i przyjęliśmy cię albo nagim i przyodzialiśmy cię?  39I kiedy widzieliśmy cię chorym albo w więzieniu, i przychodziliśmy do ciebie?  40A król, odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.  41Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom.  42Albowiem łaknąłem, a nie daliście mi jeść, pragnąłem, a nie daliście mi pić.  43Byłem przychodniem, a nie przyjęliście mnie, nagim, a nie przyodzialiście mnie, chorym i w więzieniu i nie odwiedziliście mnie.  44Wtedy i oni mu odpowiedzą, mówiąc: Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym albo pragnącym, albo przychodniem, albo nagim, albo chorym, albo w więzieniu i nie usłużyliśmy ci?  45Wtedy im odpowie tymi słowy: Zaprawdę powiadam wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, i mnie nie uczyniliście.  46I odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego. 
 

Prawa autorskie i szczegółowe informacje

© Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa, 1975

aktualizacja modułu: 2020-07-01

* Prezentowane treści należą do ich właścicieli i wydawców. Tekst pobrany z udostępnionych zasobów programu MyBible - www.ph4.org